Dzień Dobry, nazywam się Bartłomiej Mikołajczak, jestem Dyrektorem Sprzedaży i Obsługi Abonenta w firmie Asta-Net. Pozwolą Państwo, że tylko raz wypowiem się w tej dyskusji. Podkreślam - tylko raz - bo nie zamierzam dyskusji tej cenzurować, ani w niej uczestniczyć. Chcę tylko by osoba postronna, czytająca te wpisy, mogła wyrobić sobie własną opinię.
Zmiany, które wprowadzamy oczywiście mogą budzić niepokój i kontrowersje. Po raz pierwszy w pracy handlowca pojawia się plan działań i konkretna liczba usług, która musi być zdobyta każdego miesiąca. Wraz z nim pojawia się i pojawiać będzie konkretne marketingowe wsparcie ze strony firmy. Jesteśmy w takim momencie rozwoju, kiedy konieczne są działania na bazie naszych Abonentów, tak by to od nas uzyskiwali profesjonalną pomoc w wyborze usług telekomunikacyjnych.
Oczywiście, plan to wyzywanie i stres - konieczność codziennego działania w terenie. Nie wszyscy radzą sobie w takiej rzeczywistości. Zapewniam jednak, że konstrukcja struktury działu sprzedaży powoduje, że blisko tych problemów jest Lider grupy, bezpośredni przełożony. Nigdy więc nikt nie traci pracy po słabszym miesiącu lub w okresie pełnego usamodzielniania się.
Bardzo jasno określiliśmy swoje wymagania i wizję rozwoju na samym początku współpracy. Szanuję odwagę tych, którzy uznali, że nie chcą pracować w tej nowej rzeczywistości już latem 2015 roku.
A obecnych pracowników zachęcam do merytorycznej dyskusji : cotygodniowe spotkania służą również wyjaśnianiu wątpliwości co do celu i kierunku rozwoju sprzedaży. To naprawdę dużo bardziej skuteczne niż obrażanie nas w anonimowych wpisach, , a w końcowym rozrachunku również pracowników, którzy dobrze radzą sobie z nowymi wyzwaniami.