Patrząc z boku oraz mając porównanie z innymi sklepami KiK, mam bardzo negatywne wrażenie na temat funkcjonowania sklepu na Zaspie. Z zewnątrz wszystko może wyglądać dobrze, jednak od środka sytuacja wydaje się zupełnie inna. Atmosfera sprawia wrażenie pełnej napięcia, konfliktów i wzajemnego nastawiania pracowników przeciwko sobie.
Niepokojące jest również spoufalanie się kierownictwa z wybranymi pracownikami oraz sposób, w jaki problemy zespołu są przedstawiane innym osobom. Z mojej perspektywy wygląda to tak, jakby odpowiedzialność za część problemów była przerzucana na innych, zamiast rzeczywiście rozwiązywać problemy w zespole.
Duża rotacja pracowników również daje do myślenia. Mam wrażenie, że osoby, które zaczynają otwarcie mówić o tym, co dzieje się w sklepie, szybko przestają być mile widziane przez obecną kierownik. Oczywiście nie znam wszystkich szczegółów poszczególnych sytuacji, ale z boku wygląda to bardzo niepokojąco.
Mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne za firmę w końcu dokładnie zweryfikują sytuację nie tylko na podstawie tego, co widać na pierwszy rzut oka, ale również poprzez rozmowę z obecnymi i byłymi pracownikami. Być może wtedy uda się zobaczyć, dlaczego atmosfera i rotacja zespołu wyglądają właśnie tak. Zdecydowanie warto przyjrzeć się również kwestii zarządzania i zbyt dużego spoufalania się kierownictwa z wybranymi osobami.