Nie jest tak, że to jest najgorsza firma do jakiej możesz trafić, ale pisanie o pozytywnych rzeczach w tej firmie to jak pisanie że samochód z kierownicą potrafi skręcać - jest to domyślna cecha samochodu a nie pozytyw, który należy podkreślać. Zaletami HRTec są następujące rzeczy: jest gdzie pracować i zdobyć staż w zawodzie, płacą terminowo, możesz trochę popracować zdalnie, są tam ludzie którzy chętnie Ci pomogą jeśli znajdą czas, poznasz nowych znajomych, biuro jest czyste, są przerwy w pracy, jest ekspres do kawy, możesz złożyć wypowiedzenie i pójść w lepsze miejsce. Czyli uwaga - wszystko to, co ma 90% firm IT, jednym słowem neutralne miejsce dopóki nie wspomni się o wadach. Wad i powodów by jednak poszukać lepszego miejsca (lub uciekać jak już się w to HRTec wdepło) jest od groma.
Oto jedna z wielu historii: Szef firmy najpierw dogadał z klientem termin oddania jakiegoś modułu aplikacji, po czym dopiero wtedy zapytał zespół o to na kiedy się wyrobi. Wyszło, że za miesiąc należy wydać funkcjonalność, której zaplanowanie i przygotowanie wymaga 4 miesięcy pracy całego teamu. Spoko, tydzień później okazało się, że najlepiej jak to będzie 'za tydzień' :D :D Jak już z teamem zaplanowaliśmy plan i rozpisaliśmy sprint w poniedziałek to w środę część programistów została 'pilnie' oddelegowana do innego 'ważnego' tematu, który miał być gotowy MIESIĄC WCZEŚNIEJ, o którym nic nie było wiadomo, żadnych danych poza kilkoma mockupami i tak dalej. Mockupy oczywiście w wersji koncepcyjnej, bo dział UX wydajnościowo nie był w stanie nadążać za zmianami szefa. Ostatecznie nic nie działało w terminie i tematy ciągnęły się kolejne miesiące.
PMowie w większości nie ogarniają jak działa komputer i jak korzystać z worda, a mają pod sobą wieloosobowe zespoły programistów.
Dreszczyku emocji dodaje oprogramowanie używane w firmie, które zamiast usprawniać pracę i komunikację ją utrudnia. Najważniejsze, że jest tanie a najlepiej za darmo, szefostwo nie jest w stanie skompilować sobie w głowach że taka drobna inwestycja w np dobry komunikator to będzie zysk dla firmy bo usprawni procesy i przyspieszy pracę. Przez kiepską komunikację, nierealne terminy i czasami nawet wycieńczenie pracowników kod który się tworzy jest średniej jakości. I w ten oto sposób od wielu lat powstaje główna oferowana przez HRTec aplikacja do zarządzania procesami HR, gdzie w jednym module potrafią spotkać się współczesne technologie z tymi sprzed 10 lat, każdy fragment pisany jako tako na szybkości bo nie ma czasu, to generuje dzikie błędy i dzięki takiemu podejściu zyskujemy możliwość (przymus) uczestniczenia we wspaniałej zabawie - strażakowaniu. Strażakowanie to czas w którym naprawia się błędy zgłaszane non stop przez klientów. Oficjalnie mówi się, że to kilka godzin w tygodniu, rzeczywistość pokazuje że te kilka godzin to robi się sprint, a resztę czasu fixuje nowe/stare bugi. Procedury które mają ułatwić zarządzanie toną bugów są tak zagmatwane że generują kolejne problemy. Jak już wygrzebiesz się z bugów to... nie, nie wygrzebiesz się. Może Twój PM się spróbuje postawić i wywalczyć by zająć się sprintem, ale uda mu sie to na jeden, góra dwa dni, potem znowu pojawi się inny pilny temat. Są też śmieszne momenty w tej pracy, jak np klienci którzy pytają się dlaczego jak naprawiliśmy jeden błąd wywołaliśmy 3 inne :D :D Uwierzcie, każdy programista chce tu pisać dobrze i 99% z tych ludzi potrafi to robić, ale brakuje na to czasu. Niestety mamy tutaj system zarządzania rodem z jakiegoś Januszexu przez co wiele fajnych osób się marnuje i potem odchodzi.
Jeżeli chodzi o pieniądze - małe. Ile wywalczycie na starcie tyle łaskawie firma da, ale później to albo rzut papierami i liczycie na szczęście, albo dwie stówy podwyżki :P Jeżeli chodzi o benefity - przez 2 lata trąbi się o tym czego pracownicy chcą, nie ma z tego nic. To co opisują w ogłoszeniach to w większości nieprawda. Firma dostarcza system dla sieci placówek prywatnej opieki zdrowotnej, ale nawet z tego nie skorzystała i prywatnej opieki nie było. A pracownicy zgłaszają potrzebę tego co pare mies. Więc jak zobaczycie pod tą opinią odp hrtecu że dziękują za opinię i że się starają to wiecie gdzie możecie to wsadzić. Zresztą, przeczytajcie inne opinie.
Mimo tego wszystkiego miło wspominam wiele momentów, tyle ile mogłem się naśmiać z innymi pracownikami z sytuacji w firmie to nie zliczę :D Z braku laku można (ale nie warto) trochę popracować w HRTec.