Pozwolę sobie wyrazić swoją opinie na temat oddziału Wrocławskiego,mieszczącego się przy Bora Komorowskiego 6. Przepracowałem tam ponad dwa lata i muszę stwierdzić,że na początku nie było źle. Jeśli ktoś potrzebował pieniędzy śmiało mógł dorobić na nadgodzinach,jednak aby je dostać musiał być w dobrych relacjach z kierownictwem,co chyba nie jest żadną rewelacją. Z miesiąca na miesiąc atmosfera zaczęła się psuć,za sprawą absurdalnych ruchów wykonywanych przez osoby zarządzające całym tym bałaganem(np.praca 11 listopada,straszenie naganami za nieobecność w tym dniu :) ,problemy z uzyskaniem wolnego ,bo jak zwykle jest dużo roboty itp.) (to akurat najłagodniejsze określenie,którego używam ). BHP w tym miejscu nie ma żadnego znaczenia,zdarzały się sytuacje,w których asortyment spadał na pracowników,ale to już oddzielna para kaloszy. Jak ktoś słusznie już powyżej napisał to bardzo dobre miejsce jeśli chodzi o początek drogi zawodowej,jednak na dłuższy czas serdecznie nie polecam tej firmy z tego względu,że po pewnym czasie po prostu marnuje się w niej swój cenny czas.O reszcie pisać nie będę,bo spokojnie mogłaby na ten temat powstać książka. Reasumując :
Plusy :
nadgodziny (bardzo dobra opcja jeśli chodzi o dodatkową kasę,gorzej jak ich nie ma lub gdy podpadnie się górze :)
niezła atmosfera (chociaż trzeba uważać na pewne osoby,które donoszą i nie wiem na co tak naprawdę liczą)
możliwość zdobycia cennego doświadczenia przy załadunkach,składowaniu,manewrowaniu wózkiem gdyż w sezonie jest bardzo ciasno,a niektórym przecież się wydaję ,że,magazyn jest z gumy i się rozciągnie :)))
Minusy:
Brak szkoleń stanowiskowych (wszystko odbywa się na zasadzie to jest Pan X,obserwuj go przez 40 min,później przejmiesz jego obowiązki)
Zero Bhp,bo po co przecież nie ma czasu,a roboty jest dużo (uszkodzone lustra sferyczne przyczyniające się do wypadków,zastawione drogi ewakuacyjne,to tylko niewielkie uchybienia :)
Ciągłe kłopoty z uzyskaniem wolnego
Po pewnym czasie rutyna i brak możliwości rozwoju
Śmieszne premie za brak l4 w wysokości 200 brutto
Absurdalne pomysły zarządzających (wpisywanie się na listy obecności,oraz tego co się w danym dniu robi,mimo tego,że wpisuje się od której godziny sie pracowało,do której )
Grafiki też jakieś z kosmosu (np. wtorek na nocce wolny,środa nocka,czwartek wolny (jakieś tam święto) i piątek do pracy na nockę,dramat i dwa metry mułu)
Mistrzowie zmianowi i ich zachowanie pozostawia wiele do życzenia :)
Zmuszanie do nadgodzin (zwłaszcza w sezonie i straszenie naganą)
Generalnie polecam na chwile jak ktoś nie ma praktyki na wózku i chce sobie trochę dorobić,później radze zmienić prace,bo ta firma jest jak (usunięte przez administratora) które wciąga i ,z którego bardzo ciężko się później wydostać. To są słowa niektórych pracowników,którzy stamtąd odeszli.Tyle ode mnie. Pozdrawiam