O 4 ;00 udałem się na Powstańców zostałem zapisany recepcjonistka poszła obudzić Dr. Monikę Siek no i obudziła po minie widzę że zostanę uzdrowiony . Na wstępie zostałem poinformowany że to tylko dla zagrożenia życia a nie jakieś gardło czy gorączka i nie musi mi nic wypisywać , został raz przyłożony stetoskop do łopatki i jest diagnoza stan zapalny . Zdziwiony dostałem receptę i lecę do apteki pytam Pani aptekarki czy mam jakiś antybiotyk - NIE to leki jak na katar zaśmiała się aptekarka.
Moja ocena jest dla Dr. bo wszytko prócz było ok a Dr. Siek minęła się chyba z powołaniem i powinna być weterynarzem