Widzę, że dyskusja nt. pracy w EDS bardzo się rozwinęła. Każdy na pewno ma jakieś swoje racje, każdy jest mniej lub bardziej usatysfakcjonowany z pracy w EDS a ściślej pisząc w Service Desk, bo widzę, że wspomniana dyskusja zmierza właśnie bardziej w tym kierunku.
Moje odczucia w przeciągu ostatnich 7 miesięcy diametralnie się zmieniły – licząc od kwietnia, kiedy to oficjalnie zostałem przejęty przez EDS. No może przez pierwsze 2 miesiące byłem zadowolony ale to tylko dzięki niejakiej Pani K
[usunięte przez moderatora]., która ma wyśmienity dar do zwodniczego i podszytego kłamstwem agitowania na rzecz firmy obiecując jak się w tedy okazywało rzeczy, które moim zdaniem firma sama z siebie powinna gwarantować. Mowa o odpowiednim podejściu do pracownika. Podejściu profesjonalnym, uczciwym i honorowym a nie, zakłamanym i lekceważącym wychodząc z założenia, że po co mamy traktować pracownika SD dobrze, dbać o jego rozwój, motywować go do ciężkiej pracy – jaką niewątpliwie jest praca w SD – skoro możemy go wycisnąć jak gąbkę za jak najmniejsze pieniądze i wymienić na nowy model „jak nie ty to kto inny”. EDS dba chyba tylko o pracowników pokroju Pani K
[usunięte przez moderatora], którzy wyśmienicie potrafią manipulować językiem i wpływać na postrzeganie rzeczywistości przez innych – zwykłych – zatrudnionych w EDS Poland.
W SD pracuję ponad 1,5 roku. Pracowałem przed tym jak do SD wszedł EDS i pracuję nadal – jak już w nim jest. Mam porównanie tego co było i tego co jest i chyba bardzo długo będzie. Jedni mogą napisać, kolejny który narzeka. Ale prawda jest taka, że Ci co negują negatywne wypowiedzi nt. EDS to osobniki, które umiejętnie potrafili się wkręcić w odpowiednie znajomości czy też struktury umożliwiające im np. awans na stanowisko Kierownika. Albo mają kompleksy, z którymi nie dają sobie rady. No ale ja niestety nie chcę iść przez życie osobiste czy też zawodowe jako zwykły cwaniaczek. Może moje rozumowanie jest archaiczne ale prawdziwe.
Obecnie zaobserwowałem, że pracownicy zaczynają być napuszczani jedni na drugich. Obecnie - tzn. mam na myśli czasy panowania EDS. Prosty przykład bardzo przykrego dla większości tematu, jakim niewątpliwie jest „Premia”. Przez niektórych widziana już „DWUKROTNIE” w przeciągu trzech miesięcy. Wysyłany jest meil, że jakaś tam grupka osób dostaje „Premię Uznaniową” ale szkoda, że nie jest jeszcze dla każdej osoby umotywowana ta premia. Tak żeby każdy kto nie dostał premii wiedział za co ten drugi ją dostał. W tedy by sobie pomyślał – no faktycznie skoro robił tyle czy tyle to zasłużył na nią. No ale nie może być mowy o sytuacji, w której ktoś dostaje premię za „odpowiednie znajomości” albo przebywanie na L4 jak to miało miejsce w przypadku Pani Kierownik J.
[usunięte przez moderatora]Jak dla mnie to bardzo wpływa na morale pracowników. A każdy okręt jest tak mocno stabilny i wydajny jak jego załoga.
I tak już na koniec. Jeżeli ktoś będzie mi chciał odpowiedzieć, że jak mi się nie podoba to zawsze mogę zmienić pracę to napisze już teraz, że pracy nie zmieniłem jeszcze, bo ludzie z jakimi pracuję (nie wszyscy oczywiście) to społeczność, która mnie jeszcze trzyma w EDS. Wspaniali fachowcy, dobrzy koledzy/koleżanki. No i pamiętajmy o kryzysie gospodarczym, który diametralnie wpłynął na zatrudnienie. No ale pocieszam się myślą, że do Łodzi sprowadza się bardzo dużo firm działających w branży IT/helpdesk. W tym roku aż dwie takie firmy ( z górnej półki) zaczynają swoją działalność więc myślę, że nie będzie tak źle z podjęciem decyzji o tym iż chyba już nadszedł najwyższy czas na zmianę pracodawcy. Przecież każdy z Nas chce zarabiać na tyle dużo aby nie martwić się tym czy starczy do pierwszego.