Kilka lat doświadczeń z firmą daje swój bagaż i odczucia...
Jak każda firma, także Hannecard nie jest ideałem. Zarządzanie w pewnych kwestiach jest niejasne lub jak by go nie było (Prezes + Zarząd z Belgii).
Część pracowników stara się wykonywać swoje obowiązki na 200% normy, ale mimo ich starań są działy które potrafią całe zaangażowanie zepsuć co powoduje utratę klienta. Gorzej bo za to obrywają osoby odpowiedzialne za klienta, a nie winni porażki. Ale jak wiadomo dział handlowy jest winny wszystkiemu bo nie ma wyniku. A to przekłada się na ew. prowizje, które raczej nie są takiej wysokości jak być powinny by NAPRAWDĘ MOTYWOWAĆ.
Pomimo mankamentów jak w każdej firmie są też plusy. Największym plusem to ludzie, którzy są w tej firmie. Zaczynając od procesu rekrutacji i gdzie spotkałem dwóch Panów, przez przyjęcie w dziale kadr po pracę z ludźmi w dziale handlowym czy na produkcji. Jeśli chcesz się dogadać to dasz sobie radę, ale trzeba przyjść z rozwiązaniami, a nie z oczekiwaniami.
Największym atutem to Dyrektor Handlowy (przynajmniej dla mnie) - LIDER, nie szef. Ma to duże znaczenie gdzie jest się "panem swojego czasu" bo praca jest bardzo samodzielna. Dyrektor nam pomaga sterować by mieć większe szanse na WYNIK, reszta to nasza praca plus trochę szczęści = pecha klienta.
A na koniec pewien spokój czyli wypłata każdego miesiąca w tym samym dniu - ostatni dzień miesiąca. Raz było opóźnienie o jeden dzień przy kilku letniej historii
Jak jest się gotowym na wyzwania, pracę w dynamicznym zespole gdzie trzeba myśleć bo nie ma powtarzalność i rozwiązywać problemy to jest to dobre miejsce by się sprawdzić w boju!