Zgadzam się z tobą italliano. A co do premi to szefunio juz jej nie daje od 5 miesięcy !!! podobno jego głowe opanował kryzys, tylko że tak naprawde kryzys te firme omija szerokim łukiem, co chwile pakujemy tira nie mówiąc o innych mniejszych transportach. KRYZYSU NIE MA !! szefuncio poczuł fajna kaske i ciągle mu mało.Kierownicy to patologia, założe się że nawet szkoły średniej nie skończyli, wystarczy posłuchac jak sie do nas odnoszą ZERO SZACUNKU ! Zasuwam na montarzu jak dziki wół a im ciągle mało i ciagle za wolno !! Te ich zastraszania już mnie nie ruszają bede składał tak jak umiem a nie tak jak oni chcą. Ruszy się sezon i spadam stamtąd 2lata wystarczy w [usunięte przez moderatora] przypuszczam że wiekszosc ludzi da sobie spokój z ta firmą jak tak dalej bedzie płacił. Te lato bedzie kluczowe dla tej firmy, gdyby wszyscy monterzy mieli jaja to może by cos sie dało wywalczyc a tak to sobie pozwalamy w (usunięte przez administratora) kopać... przykre ale szczere. Ile to już razy podchodził do mnie kierownik z lista na sobote mówiac "jutro przymusowa sobota, musisz być" a ja mu że nie moge a on : "to wypowiedzenie w Poniedziałek" MASAKRA co to w ogóle ma być !!!!!!! pomimo tych gróźb to i tak nie zwolnili ale co się nasłuchałem w Poniedziałek to szkoda pisać. Kiedys ktoś znajdzie na ten zakład HAKA i jak inspekcja pracy wjedzie to szefunio sie zdziwi i może wkońcu zrozumi jak w łebie mu sie poprzewracało.... NARA