Past21.04.2018 23:53
Inne
Pracowałem. Czas przeszły dokonany. Można by tu postawić kropkę i powiedzieć w ten sposób wszystko. Można jednak ku przestrodze dodać następujące fakty. Pozytywny wizerunek, który firma usiłuje budować wśród swoich potencjalnych klientów to kłamliwy i nieudolny marketing. Ukierunkowany na jednorazowe pozyskanie klienta w dodatku nie całkiem świadomego na co się godzi podpisując umowę (bo jeśli przeczytasz umowę, jesteś rozumny i myślisz, nie zgodzisz się na proponowane warunki). Zapisy w umowach są typowym przykładem jednostronnych obostrzeń. Gwarantują długoletni cyrograf klientowi, oraz stabilną pozycję prawną do egzekwowania wynagrodzenia dla nieuczciwej praktyki firmy. Przyznaję, że to jak reprezentant firmy przedstawia warunki współpracy, a także wypowiada się na tematy związane z ustawą o własności lokali - skutecznie hipnotyzuje pod kątem uśpienia czujności dla późniejszego procesu, którym jest podpis na umowie. Właściciele mają w tym względzie olbrzymią wiedzę. Nie można im odmówić, iż poruszają się nade biegle we wszelakich zawiłościach prawnych związanych z nieruchomościami, prawem wspólnotowym itp.,itd. Agencja Zamek nie zatrudnia tylu pracowników co przedstawia w swoich częstych ofertach, nie ma, także tylu działów jakimi się chwali (prawny, księgowy, windykacyjny, administracja itp.). Mimo tego obiecuje to wszystko nawet w bardzo oficjalnych ofertach do których przystępuje na drodze przetargu. W rzeczywistości wygląda to tak, że w siedzibie firmy siedzi jedna, biedna, styrana Pani (szacunek dla niej za odwalaną robotę i lojalne ratowanie wizerunku firmy z każdym odbieranym telefonem), która jest na pierwszej i zarazem ostatniej linii frontu w kontakcie ze wszystkimi, którzy podejmą jakiekolwiek relacje z firmą. Odpowiada na pytania, udziela informacji o bieżących rozliczeniach (pod warunkiem, że są bo nikt się tym nie zajmuje do czasu, gdy dana nieruchomość nie zacznie wrzeć lokatorskim buntem - wtedy właściciel firmy siada do excela i dokonuje rozliczenia za zeszłe półrocze, a ta biedna Pani ma obowiązek mówić do każdej uniesionej słuchawki, że niby rozliczenia będą, ale z opóźnieniem ponieważ jest nowy pracownik i się uczy...). Właściciele mają też jedno hobby. Każdego kto im powie prawdę o nich samych, o ich niemoralnym postępowaniu, o ich brzydkich metodach stosowanych w umowach i podejściu względem klienta (czytaj drugiego człowieka) - lubią pozwać do sądu. Mają na to kasę, a więc praktykują/próbują. Rozsyłają pozwy, aby straszyć tych co usiłują wyrzucić Agencje Zamek z zarządów osiedla na którym poznano się co do ich metod działania, albo stwierdzono nieprawidłowości w ofertach, lub umowie. Przede wszystkim bazują jednak na tym, że gdy już podpisałeś umowę tzn., że nie zauważyłeś sprytnie zaszyfrowanych szczegółów prawnych, które im gwarantują wieloletnią gażę, lub odszkodowania uzyskiwane na drodze sądowej, a Tobie kliencie nieuczciwe, niekonkurencyjne stawki, poważne obiekcje wobec jakości oferowanych usług i cóż....ogólnie mówiąc...pic na wodę... Firma przetrzyma na rynku jeszcze kilka lat - tylko do momentu, gdy wygasną wieloletnie umowy podpisane bardzo dawno temu. Gdy ludzie decydujący się na współpracę nie wiedzieli jeszcze jak ważne jest zagłębienie się w szczegóły proponowanej oferty, być może nie mieli zbyt wielu firm do wyboru, albo wystarczającej świadomości do tego by obiektywnie ocenić co im się proponuje. W dawnych latach i na ludzkiej niewiedzy firma ta zbudowała swój majątek. Dziś oprócz kłamliwego PRu nie przyczynia się niczym do podnoszenia standardów wśród firm oferujących obsługę administracyjną.
Jeśli Cię/Was czymś przekonają to OK - Twoja/Wasza decyzja (może się nawrócą, albo zresocjalizują, w końcu każdy ma prawo się opamiętać, przeprosić i zacząć żyć uczciwie). Przedtem jednak - zachowaj zdrowy rozum czytając umowę i nie daj się zwieść świetnemu, opanowanemu mówcy, który z pewnością zyska Twoje zaufanie bo umie to robić po mistrzowsku!