By zostać młodszym inspektorem pracy i być skierowanym na aplikację inspektorską po przejściu rozmów w miejscowo właściwym inspektoracie trzeba udać się na drugi etap rekrutacji. Dla prawie całej Polski testy odbywają się o 8:30 we Wrocławiu, w ośrodku położonym nieco na uboczu od centrum. Dojazd we własnym zakresie i na własny koszt. Najpierw pisemny testy wiedzy o społeczeństwie i ustawy o PIP i test językowy sprawdzający głównie czy wiesz kiedy coś pisze się razem czy oddzielnie. Najpierw pani rozdająca testy mówi, że czas jest nieograniczony, a po kilkunastu minutach zaczyna poganiać mówiąc, że inne grupy już po tym czasie oddawały testy. Wyniki testów nie mają większego znaczenia, gdyż potem w protokole komisja stawia np. 4 osobie, która miała 27 punktów, a komuś kto miał 34 na 36 daje 2 w rubryce dotyczącej wiedzy.... Następnie może się trafić kilka godzin (nawet ponad 5)czekania na rozmowę kwalifikacyjną, gdzie kilkuosobowa komisja, pod przewodnictwem nieco zarozumiałego przewodniczącego (który mimo trudności w słuchaniu ze zrozumieniem oraz posługiwaniem się niewyszukanym językiem polskim pełni funkcję Okręgowego Inspektora Pracy we Wrocławiu), zadaje różne pytania o przebieg pracy i na chybił trafił o znajomość ustawy o PIP lub zakresu prawa pracy czy BHP. Poziom rozmowy nieco żenujący, a to jakie dostaniesz za to punkty to kwestia totalnego widzimisię (wiem bo jako osoba która czekała dość długo miałam okazję rozmawiać z większością kandydatów, a następnie porównać oceny punktowe). Czekasz kilka godzin na rozmowę by w kilka minut ją zakończyć (tak miała większość). Nie dziwie się, że potem, że PIP jest tak mało skuteczna skoro pracowników rekrutuje się bez oparcia o sztywne i łatwo weryfikowalne kryteria, a głównie w oparciu o widzimisię członków komisji (i to czy kandydat trafi w wyrywkowe pytanie lub nie będzie już na tyle zmęczony by nie pomieszać odpowiedzi), która w dodatku pokazuje, jak bardzo dla niej są ważne przerwy na kawę i rozciąga proces na cały dzień mimo, iż mogła by go zakończyć w 3 godziny. Osobiście odradzam marnowanie czasu i poddawaniu się upokarzającej procedurze.