.... z życia05.03.2010 14:51
Inne
Tak, zgadzam się - to prawda, ale wiecie czemu tak jest, dlaczego za własne przekonania trzeba liczyć się z wypowiedzeniem. Bo ludzie tylko dużo gadają między sobą, przy taśmie, na palarni czy w stołówce - wtedy mają najwięcej do powiedzenia. Ale jak zobaczą któregoś z kierowników, dyrektorów czy prezesów to się nie odzywają tylko ładnie uśmiechają. A gdyby tak wszyscy jednym głosem przeciwstawili się temu jak są traktowani to przecież nie zwolnią całej załogi bo ktoś musi pracować ( a wyszkolić cały świeży zespół wcale nie jest tak prosto i nie przychodzi to tak łatwo i nie każdy by potrafił z całkiem nowych ludzi w dość krótkim czasie stworzyć świetną brygadę ) - najważniejsza w każdej grupie ludzi jest jednomyślność. Pojedynczy człowiek niczego nie zyska
, to w jedności jest siła. Ale w tej firmie nie ma takiej społeczności - każdy ciągnie tylko do siebie. W zakładzie jest coś takiego jak regulamin zakładu pracy czy układ zbiorowy. Przełożeni bardzo chętnie korzystają z tych dokumentów jak chcą do czegoś zmusić pracowników - dlaczego pracownicy nie działają podobnie - bo się boją zwolnienia z pracy !!! Zgodzę się z tym, ale wystarczy dobrze i sumiennie pracować a niezależnie od tego ile się pyskuje i gada i wymądrza to nikt się takiego pracownika nie pozbędzie - a dlaczego? Bo wszyscy a głównie dyrekcja i prezesostwo wiedzą, że jeden pracownik nie zrobi nic jeżeli nie pójdzie za nim pozostała część załogi. Ktoś powie, że związki zawodowe powinny stanąć w obronie każdego pracownika - w sumie tak - musi być tylko spełniony jeden podstawowy warunek - związki zawodowe powinny być całkiem niezależne a nie są. Jeśli ktokolwiek ze związków chce stanąć po stronie pracownika czy nawet całej załogi to się również związkowców straszy wyrzuceniem z pracy bo prezes czy któryś dyrektor ma jakiegoś haka na tego czy innego związkowca. I tu brakuje uczciwości w traktowaniu ludzi. Po co tworzyć regulaminy, układy zbiorowe jak nawet kodeks pracy nie jest jakimś mobilizującym do ludzkiego traktowania pracowników dokumentem. Ale pracownicy na to pozwalają - nie przeciwstawiają się takim zachowaniom "góry". Chociaż z drugiej strony trudno się dziwić, bo czasami zorganizowanie czegokolwiek jest dość trudne - jak brygady są już świetnie zgrane, ludzie rozumieją się w zasadzie bez słów, ( gdzie bardzo duża zasługa jest brygadzistów, że potrafią tak zbudować brygadę, aby funkcjonowała jako całość, jedność), to wtedy rozwala się brygady, miesza i tworzy nowe zespoły. Później co prawda jest wielkie zdziwienie, że wyniki pracy spadły i trzeba czasu aby ludzie zgrali się w tych nowych zespołach, ale cel najważniejszy został osiągnięty - rozbito jedność brygad. Tylko faktem w tym wszystkim jest to, że "góra" nie miałby się czego bać i nie musiałaby rozbijać tej jedności brygad gdyby była uczciwa w stosunku do swoich pracowników, a że nie jest to wiedzą wszyscy. Sprawa umów o pracę: w ostatnim czasie kilka osób dostało umowy o pracę – pomijając już fakt, że umowy te dostały osoby, które podlizywaniem się a nie ciężką i uczciwą pracą sobie „wypracowały” to umowy te i tak są bezprawne, bo opiewają ledwo na 6,30zł za godzinę, a zgodnie z obowiązującym obecnie prawem stawka ta powinna wynosić co najmniej 7,60zł za godzinę i nie żadnego znaczenia, że do stawki podstawowej dochodzą różne dodatki – wynagrodzenie zasadnicze nie powinno być niższe niż 1276zł brutto na miesiąc, a nie jest, bo wystarczy policzyć 6,30zł X 168godzin obowiązujących w czerwcu daje ledwo 1058,40zł, a gdzie reszta? Tak, wiem, dopłacają do najniższej krajowej, ale tylko tym pracownikom, którym za cały miesiąc ze wszelkimi dodatkami nie wyjdzie ta najniższa krajowa a to już jest bezprawie, ale ludzie boją się odezwać. Idzie szaleńczy sezon kukurydziany, na którym tak bardzo zależy szefostwu – dlaczego pracownicy tego nie wykorzystają? To takie proste, ale potrzeba do tego jeszcze odrobinę odwagi !!! A jak wiele osób ma jeszcze stawkę 5,40zł na godzinę to trudno zliczyć !!!
Temat[usunięte przez moderatora] w tej firmie to temat długi i brudny jak nasza polska Wisła: [usunięte przez moderatora] jest stosowany przez wszystkich i wobec wszystkich!!! Osoby w żółtych czepkach(nie wszystkie, są jednak wyjątki, ale i wobec nich stosowany jest [usunięte przez moderatora], bo się okazuje, że są zbyt dobrzy dla ludzi) stosują [usunięte przez moderatora] wobec pracowników podległych i tu nie ma znaczenia kolor czepka, ważne, żeby kogokolwiek upokorzyć, zezwać, obarczyć własnymi błędami, wystawić opinię wyssaną z palca, nastawić jednych pracowników przeciwko drugim. Ludzie w białych czepkach, którzy nie lubią się przemęczać z wielkim zamiłowaniem gnębią, wyśmiewają i z politowaniem patrzą na tych, którzy ciężko wypracowują wydajnościówkę również dla nich. W tej firmie nie będzie tak długo dobrze jak długo ludzie będą źle traktowani – zbliża się kukurydza – ciekawe ile pań z biura i ilu dyrektorów znowu będzie musiało stanąć przy linii produkcyjnej, bo ludzie na umowy zlec