Niewątpliwie praca konsultantów na wyjazdach jest wymagająca. Ale coraz częściej oni sami rezygnują ze sptkania z wiadomego powodu. 20.11/14r, o godz. 15,00 miało sie odbyć w Chojnickich Sukiennikach spotkanie. o godz. 14,45 stało przed drzwiami sali ponad 50 osób. Nagle wyszła z sali pani, która oświadczyla, ze spotkanie sie nie odbędzie, nie podając żadnej przyczyny. Kilka osób telefonicznie poskarżyło sie do firmy na nieludzkie traktowanie zebranych.Pani z firmy obdzwonila po południu wiele zaproszonych osób przepraszając ich i tłumacząc, ze ktoś obcy zrobił im świństwo i to nie ich wina. Ja bardzo przepraszam, ale jeśli spotkanie odwołuje przedstawicielka wychodząca z sali spotkania i ubrana w czarny garnitur i białą koszulke, to jak można ją uznać za kogoś obcego??? Poza tym, nikt obcy z zewnątrz na kilka sekund odwołania spotkania nie bedzie kupował garnituru czarnego i białej koszulki za kilkaset złotych. Takie perfidne kłamstwa telefonistka może wciskać swoim a nie zaproszonym ludziom. To jest w jej obronie bardzo niski poziom inteligencji. Spotkałam sie juz z tym, iż odwołując spotkanie konsultanci sprzedawali po nieco niższej cenie upominki dawane na koniec spotkania (sama kupiłam) i dzielili się zarobkiem i to wcale nie był mały zarobek, gdyż upominki miały swoją wartość, zwłaszcza te dla par małżeńskich. Praca konsultantów jest stresująca, to fakt. Ale największym ich stresem jest to, gdy na 60-80 osób na sali, nie sprzedadzą ani jednego kompletu pościeli. Szlag ich wtedy trafia. Z jednej strony im się nie dziwię, ale z drugiej strony, po co handlować nieustannie pościelą wełnianą skoro wiadomo, ze ludzie są nią przesyceni i nie chcą też kupować na spotkaniach za 2,400 zł, gdy w sklepach allegro tę samą pościel mogą kupić za 400-600 zł. Dziś już każdy wie, że zawyżając ceny do 300-600 procent, firmy te naciągają i oszukują ludzi, zwłaszcza tych starszych, którymi łatwiej jest manipulować. Zbyt wiele firm robi te spotkania, więc nie trudno w końcu ludziom odkryć te oszustwa. Zbyt wiele też w mediach przestrzega sie przed tymi objazdowymi firmami. Tysiące skarg jest kierowanych do UOK, właśnie w związku z oszustwami, więc chyba jasnym jest, o czym to świadczy. Ja rozumiem, gdy zostaje odwołane spotkanie na skutek awarii samochodu na trasie. Ale tu wyszla pani z sali spotkań i obwieściła, że spotkanie się nie odbędzie. Firmowa konsultantka to zrobiła i z pewnością miała z pozostałymi w tym cel. A telefonistkę za wciskanie ludziom kłamstw powinni wyrzucić z firmy. Tak się nie postępuje z ludżmi. Firma straciła na wiarygodności i na obliczu swoim dzięki swym konsultantom organizującym to spotkanie. I jeszcze jedno - kiedyś ludzie byli żywą reklamą firmowych produktów, gdyż kupując towar chwalili sie nim pośród znajomych. Dziś jeden drugiemu odradza kupno tych towarów z powodu naciąganych cen. Co jeszcze bulwersuje? - Brak podawania ceny produktów na spotkaniu. Owszem, są one podawane, ale każdemu z osobna i przy stoliku. I wychodzi potem szydło z worka - jednemu sprzedaje sie pościel za 2,400, drugiemu za 1,900 a innemu za 1,600 zl. A to dowód na to, ze ceny towarów sa grubo zawyżone, skoro można z kwoty 2,400 obniżyć cenę do 1,600 zł. Patelnię za 1,200 zł, jak dobrze wynegocjujesz, kupisz za 300 zł, jak mnie się udało. Jeśli chcecie podjąć pracę w tak nieuczciwej firmie to miejcie świadomość tego, że tym samym, stajecie sie też nieuczciwymi i oszustami, pracując na jej usługach. Bo to wy, jako wyszkoleni w manipulacji ludżmi przyszli konsultanci, będziecie podpisywali umowy na te okradane kwoty. Jak dalece twarde trzeba będzie mieć sumienie, by patrząc starszym ludziom w oczy wmawiać im, że towar jest wart zawyżonej ceny podczas, gdy wiecie, że prawda zgoła jest inna. Powodzenia wiec w przyszłym naciąganiu ludzi....