Nie polecam w przypadku tej firmy to jak nic nie powiedzieć. Bardziej adekwatne jest - odradzam. Mobbing i wyzysk. Tak jak pisał ktoś poniżej - firma osiąga coraz większe zyski (szczególnie jeśli chodzi o markę Sinsay) a warunki otrzymywania premii zostały zmienione tak, aby nikt już jej nie uraczył lub została całkowicie odebrana pracownikom (premie były dwie - kwartalna i roczna). Nie czytajcie wywiadów z prezesem a jak już czytacie to nie wierzcie w ani jedno słowo. Jeśli atmosfera jest tam rodzinna to strach pomyśleć jak funkcjonuje rodzina prezesa-założyciela. Pan Piechocki o szacunku i docenieniu pracownika nie wie nic. Wie za to wiele jak stworzyć organizację, która wyciśnie z Was wszystkie soki, do ostatniej kropli. Order można im dać za wyrabianie pracy jak najmniejszą ilością osób. Jesli chcesz zachować zdrowie psychiczne to tam nie idź. Zarobki nie pokryją Ci kosztów leczenia psychiatrycznego. Jak lubisz swój zawód to tam nie idź, bo się wypalisz zawodowo.
LPP nie docenia ludzi, to Ty masz się cieszyć i dziękować że tam pracujesz. Być wdzięcznym że dwa razy w miesiącu możesz pracować zdalnie. Jeśli jesteś osobą , która czuje się odpowiedzialna za swoją pracę, chcesz się wyrabiać z swoimi obowiązkami to przygotuj się na darmowe nadgodziny, których nie ważne jak dużo zrobisz, to i tak nie będziesz na bieżąco. Przygotuj się na to, że nie ma planów urlopowych, nie ma zastępowalności podczas urlopu, że nie dostaniesz telefonu służbowego nawet jeśli Twoje stanowisko pracy tego wymaga więc zainstalujesz sobie teamsa na telefonie bo taki wymóg a Twój pato menager będzie Ci pisał o 22 zadania na następny dzień. Tak samo podczas urlopu - będziesz otrzymywać pytania, zadania bo przecież nikt Cie nie zastąpi podczas jego trwania. No chyba że będziesz mieć ogarniętą asystentkę, której będzie się chciało więcej wiedzieć i potrafić niż generalnie jej stanowisko tego wymaga. Przygotuj się też na przymuszanie do odwołania wniosku urlopowego potwierdzonego nawet ponad miesiąc wcześniej bo „jest dużo pracy”. Co więcej, obok słowa „organizacja” to ta firma nawet nie stała. LPP to synonim słów - chaos, dezorganizacja, dezinformacja oraz patologia.
Mimo tego, że jak można przeczytać w internecie - firma zwiększa swoje zyski, potwierdzam że w LPP zostały zlikwidowane owocowe czwartki, zostało zabrane mleko do kawy, która owszem - była i jest płatna. Chociaż nie przychodziłam tam po darmową kawę czy mleko, to uważam że to również pokazuje podejście do pracownika, firmy która osiągnęła 467 mln zł zysku netto w ostatnim kwartale.
Daje ocenę 1 gwiazdka, chociaż to i tak nadal za dużo.
A jeśli przejdzie Ci przez myśl, że to duża firma, do tego korporacja i w większości tak dużych firm jest dużo pracy i duże wymagania, to zapewniam że warto szukać pracy gdzie indziej.
Pracowałam na stanowisku biurowym w centrali w Gdańsku.