pracowity25.07.2010 13:52
Inne
Jakie tutaj ludzie piszą głupoty. Pracowałem tam 2 lata i bardzo sobie cenię współpracę z szefową, atmosferę, nocleg, jedzenie, a przede wszystkim pensje. Problemem dla wielu jest to, że jest tam ciężko. Nikt się nad tobą nie rozczula. Masz być w pracy na czas i masz być wypoczęty. Gwarantują ci wyżywienie, gwarantują ci nocleg, więc oczekują od ciebie, że po 10-12 godzinach w pracy, na następny dzień nie przyjdziesz pół przytomny.
Niestety to co tutaj czytam, to jakieś straszne brednie ludzi którzy zapewne nie potrafili się przystosować i liczyli na to że przyjechali na wczasy. Muszę do paru wypowiedzi się ustosunkować, np. to:
"... z odgrzewanym, tygodniowym jedzeniem" - każdy kto był w tym barze doskonale zdaje sobie sprawę, że dziennie jest tam tak potężny ruch, że nie sposób by gotowe jedzenie leżało w bemarach, więcej niż parę godzin
"oni ryby podgrzewja w nocy potem je podaja z mikrofalówki" - perfidne kłamstwo, bar w nocy jest zamknięty i nikogo tam nie ma. Wszystko jest smażone na bieżąco
"surówki kupuja od dostawców" - są zatrudnione 2-3 osoby (zależnie od sezonu) które zajmują się tylko surówkami
"(właścicielka) każdego przystojnego kucharza gwałci za dodatkowe profity" - szkoda słów, absurd!
"wszystko stare i podgrzane" - skoro tak by było to dlaczego wciąż wracali do baru ci sami klienci
Pomimo tego, że już tam nie pracuję, to jak tylko jestem we Władysławowie to wracam do baru by coś zjeść i choć chwilę porozmawiać. To naprawdę bardzo dobry bar w którym liczy się praca i bardzo dobrze jest się za to wynagradzanym.
Wszystkim pracowitym którzy wybierają się tam z myślą o sezonowej pracy - polecam!