Witam, pracowałam na jednym z salonów CCC 3 lata jako starszy sprzedawca. Jeśli chodzi o wynagrodzenie ja na swojej umowie miałam 2000 brutto czyli jakieś 1600 zł zawsze do ręki (nie licząc premii oraz różnego rodzaju konkursów w których można było również zdobyć pieniążki), to jakie jest wynagrodzenie zależy od wielkości jaki i sprzedaży danego salonu. Pieniądze zawsze były na czas a nawet wcześniej. A to czy całość za nadgodziny była wypłacana (dla osób na 1/2 i 3/4 etatu) czy nie to wszystko zależy od kierownika jak to rozliczy, u nas dziewczyny nigdy nie narzekały a każdą nadgodzinę miały wypłaconą czasami nawet wyrabiały całe etaty za co miały jak najbardziej zapłacone. Jeśli chodzi o samą pracę to zgadzam się nie należy do najprostszych... Dostawa- samo przyjęcie nie jest złe bo co za problem otworzyć karton sprawdzić go z dokumentem i zostawić (przerażająca czasami może być ilość paczek dostarczana na salony aczkolwiek jak dojdzie się do wprawy sprawdza je się bardzo szybko, jedyny niewypał to ciężkie paczki które trzeba dźwigać) wyłożenie dostawy na sklep samo w sobie tez nie jest złe jeśli ma się miejsce na to co przyszło w dostawie jeśli nie to zaczynają się schody trzeba kombinować :) ale jeśli dziewczyny są ogarnięte dobrze współpracują ze sobą szybko i sprawie idzie coś wymyślić, gorzej jeśli nie i trzeba przesuwać wszystkie działy wtedy niestety praca jest dość ciężka wymagająca cierpliwości ale do wszystkiego idzie się przyzwyczaić :) Tak jak koleżanka pisała, każda z dziewczyn będąca w danym dniu w pracy odpowiedzialna jest za swój dział (osoba funkcyjna dzieli personel i wyznacza która z danych osób gdzie stoi i czego pilnuje). Praca na kasie- nie należy do najprostszych, trzeba utrzymać wymagany wskaźnik sprzedażowy na co niestety trzeba się napracować (oczywiście pracuje na to cały zespół również obsługując na sali sprzedaży). Wiadomo trafią się klienci mili jak i Ci nie mili więc trzeba mieć stalowe nerwy :) praca jako tako nie wygląda źle i nie jest najgorsza ;)
Wszystko zależy od personelu... :P no właśnie i tu jest problem... opiszę swoje doświadczenie :)
Jeśli personel jest ok to i praca jest ok.. Przez pierwsze trzy miesiące pracowałam jeszcze na BOTI- praca taka sama jak w CCC tylko mniej się narobiło ponieważ mniejszy sklep, mniejsze dostawy, mniej obowiązków itd ;) Kierowniczka salonu przesympatyczna współpraca z nią rewelka.. Gorzej jeśli chodzi o kierowniczkę regionu, wstrętne babsko przyczepiające się dosłownie do wszystkiego ale na szczęście długo współpracować z nią nie musiałyśmy ponieważ salon BOTI został zamknięty a nas przeniesiono na nowo otwarty salon CCC gdzie kierownikiem regionalnym naszym był przemiły sympatyczny facet nie czepiający się o byle co, zawsze można było się z nim dogadać o wszystko.. Ale niestety czar prysł gdy po dwóch latach zmieniono nam kierownika regionalnego.. Wstrętny typ, wymagający czepiający się o byle co straszny pedant nie mogło być nawet milimetra kurzu bo wielkie halo było o to, straszny tyran bardzo trzymający się każdego rodzaju procedur... Narzucający wiele swoich widzimisię, sprowadzający na nasz salon swoich kierowników z innych salonów żeby nas uczono (żal po prostu tak jakbyśmy tam pracowały nagle od dziś). I przez takiego jednego człowieka nie dość ze popsuła się cała atmosfera w pracy to jeszcze doszło do tego że kierowniczka po 10 latach pracy złożyła wypowiedzenie, obowiązki przejęła zastępczyni której niestety zrobiono wodę z mózgu, naobiecywano jej złote góry (że zostanie kierownikiem) przez co ona się wyżywała na pracownikach, traktowała personel jak złodziei. Mi również było to narzucone ażeby traktować dziewczyny za przeproszeniem jak "szmaty", niestety wszystko zależy od człowieka jakim się jest, pracowałam z każda z dziewczyn 3 lata (bo mniej więcej wszystkie byłyśmy w tym samy składzie przez ten okres) i nie potrafiłam ich tak traktować ponieważ wiem jak ciężko trzeba się napracować żeby osiągnąć cel. No właśnie i przez to że stawiałam się zastępczyni kierownika (bo kierownika na dobra sprawę nie miałyśmy bo była na wypowiedzeniu) że nie pozwoliłam zrobić sobie wody z mózgu i nie wchodziłam w (usunięte przez administratora) kierownikowi regionalnemu, owa Pani ;) nie przedłużyła mi umowy hehe która się kończyła, na dobrą sprawę zrobiła mi przysługę bo przynajmniej sama się nie musiałam zwalniać i nie muszę więcej oglądać jej fałszywego ryjka :) A żeby było śmiesznie tak wchodziła w (usunięte przez administratora) eby być kierownikiem salonu no ale niestety nie udało jej się hehe
A więc podsumowując :)
Praca sama w sobie jest naprawdę dość przyjemna jeśli chodzi o całokształt firmy nie mogę powiedzieć złego słowa ale wszystko zależy tylko i wyłącznie od ludzi z którymi się pracuje ;)
Ja z miłą chęcią pracowałabym tam dalej ale z ludźmi normalnymi tak jak to było na samym początku :)
Mogłabym tu pisać i pisać bo jest tego wiele jeszc