wcześniej wspomniany \"Krzysztof K.\"04.01.2012 19:50
Inne
powyższy post tylko mi uświadomił jakim ignorantem jest autor wypowiedzi. Po pierwsze na imie mi nie [usunięte przez moderatora], po drugie nigdy nie piastowałem stanowiska "Regionalnego Kierownika Sprzedaży", ani Przedstawiciela Handlowego. Zgadzam się, że nie przystałem na pewne zapisy w umowie, gdyz wedle zapisow wina za nie moje uchybienia moznaby bylo mnie obciazyc, lacznie z wyciekiem danych osobowych kontrahentow, badz aplikantow, a wiemy jak wysokie potrafia byc kary nakladane przez giodo. na kazde zastrzezenie dotyczace zapisow oczywiscie pojawiala sie korzystna argumentacja ze strony zarzadu. gdyby wlasciciele sie uparli, bez problemow, mogliby obciazyc mnie karami finansowymi, ktorych splata zajebaly lata. nie jest to moja interpretacja, skonsultowalem się z dwoma zaprzyjaznionymi prawnikami, jeden okreslil umowe jako "wilczy dół", drugi skwitowal ja lapidarnie "za żadne skarby jej nie podpisuj w takiej formie".
moze i prawda, ze nie mam kompetencji na dyrektora zarzadzajacego, jednak ogloszenie o prace mowilo o regionalnym kierowniku sprzedazy, na rozmowie okazalo sie ze poszukuja kogos na inne stanowisko. (kolejny przejaw profesjonalizmu) A zaslaniajac sie "problemem z wyslaniem pliku" to juz totalna amatorka. najmniej rokujacemu potencjalnemu klientowi bym takiej bujdy nie wcisnal, a to dlatego ze ludzie sie od razu na tym poznaja i tak bylo w moim przypadku.
najbardziej żalosne jest to panie prezesie, że nie potrafil pan wprost przekazac swojej decyzji, mimo ze wielokrotnie dawalem panu ku temu mozliwosc, jednak pan wyreczal sie problemem ze skrzynka pocztowa, nie odbierajac telefonow, nie odpisujac na maile, nie potrafiac przeprowadzic prawdziwej meskiej rozmowy jak juz pan laskawie odebral. honorowa odmowe znioslbym bezproblemowo. mysle ze warto zaimplementowac zaadaptowana przez Briana Tracy'ego maksyme pojawiajaca sie w wielu doktrynach religijnych "traktuj swoich kontrahentow jak sam chcialbys byc traktowany", a przyzna pan ze pana zachowanie to byla zdecydowana odwrotnosc, zeby nie powiedziec zwykle buractwo.
[usunięte przez moderatora]
3 wizyty w legnicy, ani grosza zwrotu za paliwo, po slowie i przypieczetowaniu umowy shakehandem, odejscie z niezlej pracy, po to by sie dowiedziec, wlasciwie z domyslow, ze wszystko upadlo, bo zarzad zastosowal definitywna zlewke. Do tego po 2 miesiacach dowiaduje sie wiecej o sprawie z... forum, a ludzie na prawde sprawiaja wrazenie zyczliwych, uczciwych, a co najwazniejsze konkretnych ludzi. Dramat.
Jezeli rozwazacie prace w tej firmie, powiem jeszcze tak, przeszedlem dziesiatki rozmow kwalifikacyjnych, pracowalem w blisko dziesieciu firmach i nigdzie nie zostalem potraktowany w tak odrazajacy sposob. Zastanowcie sie czy takich ludzi chcecie miec nad soba.
Pozdrawiam,
ponoć "Krzysztof K."