Praca tam wygląda tak:
Na początek dostaniecie 10zł na godzinę. Potem o ile będziecie deptać ścieżkę do Prezesa, to po 3 latach może uda Wam się wywalczyć podwyżkę.... 1zł więcej...
Na więcej nie macie co liczyć. Firma nie lubi dawać podwyżek, a słowo "premia" tam nie istnieje.
Plus tej firmy jest taki, że przelew jest zawsze na czas. O to nie ma co się martwić. No pod warunkiem że tą zapomogę można nazwać wypłatą.... Druga część wypłaty w kopercie. Na to jednak trzeba uzbroić się w cierpliwość... I czekać...
Warunki pracy:
Wielki chaos, hałas i niesamowity smród farb, rozpuszczalników itp.
Najlepiej jest latem... Temperatura na hali dochodzi do 40 stopni... Ale kto się będzie tym przejmował, skoro ci "lepsi" siedzą sobie w klimatyzowanych pomieszczeniach, a ludzi na produkcji mają głęboko w czterech literach.
Jak to mówią, człowiek się do wszystkiego przyzwyczai.... ale generalnie NIE POLECAM PRACY tam. Chyba, że komuś nie zależy na zdrowiu.
Ekipa na produkcji jest w sumie ok. Oczywiście jak wszędzie znajdzie się kilka szuj, więc najlepiej wyznawać zasadę, że "w pracy nie ma kolegów"... tak na wszelki wypadek.... Szczególnie trzeba tam uważać na dwóch Panów w czerwonych strojach.... Chyba mają jakieś problemy w domu, bo na hali szaleją..... Jeden biega wokół maszyny jak chory psychicznie, a drugi uważa się za lepszego, bo pochodzi od "krawaciarzy".
Kierownictwo:
I tu jest pies pogrzebany... Sieją zamęt, wprowadzają chaos i starają się skłócić ludzi na produkcji. Jest ich coraz wiecej... Niedługo będzie ich więcej niż ludzi na produkcji. W ten sposób tworzą się puste, bezsensowne stanowiska kierownicze. No bo jak to inaczej nazwać, skoro jeden z nich poza ułożeniem grafiku, przez resztę czasu siedzi na telefonie i fejsie i nic więcej nie robi. Ewentualnie łazi po produkcji, wkurza ludzi, przeszkadza w pracy, sieje zamęt i wymyśla bezsensowne czynności, aby tylko pokazać, że cokolwiek robi.... ŻENADA!!!! Ale pensyjka przyzwoita!!! Ale co się dziwić jak od niedawna se kierownikuje..... kiedyś był bardziej normalny.... ale "wyszło szydło z worka" jak się dorwał do awansu....
Czarna wdowa o której wcześniej była mowa.... zwana w zakładzie "nieboszczką" usidliła kolejną ofiarę. Tym razem to młodziutki chłopaczek, który po trupach chce zrobić karierę. Wielkie ambicje i parcie na rządzenie. Rządza władzy.... (nawet kolegę który mu tam załatwił prace.... szkalował i podpie*****) Wredny typ....
Wspomniana nieboszczka załatwiła mu cieplutkie rządzące stanowisko. W ten sposób powstał kolejny NIERÓB w zakładzie!!!
Generalnie całe kierownictwo to jedno wielkie "kółko różańcowe"wyznające zasadę: "kruk krukowi oka nie wykole".
Sobotnie balowania... niedzielne obiadki... wspólne wypady.... a ludzi z produkcji mają w du**... Nawet się z tym nie kryją....
Pełno romansów... Niedługo to będzie "firma rodzinna".... I nikt do końca nie będzie wiedział kto z kim ma tam potomstwo.... Fałsz i obłuda!!!! STADO NIEROBÓW!!!! Od ludzi wymagają Bóg wie co, a sami przez 8 godzin dziennie siedzą na "fejsbukach", nawalają w gierki, albo dłubią w nosie.... Że prezes tego nie widzi i nie zrobi z tym porządku..... Zamiast zgadzać się na tworzeniu pustych bezsensownych stanowisk pracy i za to płacić grube pieniądze, mógłby ludziom z produkcji podwyższyć pensję o parę "groszy".
PANIE PREZESIE... NIECH SIĘ PAN W KOŃCU OBUDZI!!!!!!!!
Niedługo nikt tam nie będzie chciał pracować.....
Nie zgodzisz się na pracę po godzinach, lub odmówisz pracy w sobotę, niedzielę, czy święta, to już jesteś "na celowniku". Już się będą czepiać i "szukać dziury w całym". Chociażby po złości nie dostaniesz urlopu w takim terminie jak chcesz....
Generalnie ludzie nie chcą tam pracować. Jak ktoś tam dłużej pracuje, to albo z przyzwyczajenia, albo z lenistwa, albo jest już w starszym wieku, albo jakimś sposobem po iluś tam latach wywalczyli sobie jakąś tam lepszą stawkę....
Ostatnio duże rotacje w załodze. Kto tylko coś znajdzie, to szybciutko ucieka z tego bajzlu. Młodzi przychodzą i zaraz uciekają. Rekordzista pracował około 40 minut (naprawdę) i uciekł mówiąc, że za takie pieniądze nie będzie pracował w takich warunkach...
Podsumowując to nie polecam i stanowczo odradzam pracę tam.
Ja o tyle mam szczeście, ze za chwilunię uciekam z tego bajzlu. Mam już nagraną inną pracę :). Na szczeście mam możliwość do przejścia do normalnego zakładu, normalnych ludzi, normalne pieniądze, a przede wszystkim w normalne warunki.
Jedyną osobą w zakładzie do której wszyscy bez wyjątku mają szacunek, to założyciel Zakładu. Porządny człowiek. Jako jedyny szanuje pracowników. Jako jedyny każdemu poda rękę i nie patrzy czy ma czystą, czy w farbie.
Niestety.... Firma to juz Sp. z o.o. i założyciel nie ma juz mocnego wpływu (sam już nie rządzi) na to co tam się dzieje. A SZKODA!!!!! Bo jak tak dalej bedą zarządzać firma, to zniszczą wszystko, co przez wiele lat budował założyciel......
Dużo zdrówka Panie Stanisławie