Nie polecam pracy w Fakro bo:
1 .Równe traktowanie w zakładzie pracy - TAK. Z tymże wszyscy pracownicy są równi, ale niektórzy równiejsi niż inni.
2. Rządzą klany rodzinne. Dobrze mają tylko lizodupy i pupilki kierowników, dyrektorów, klanów rodzinnych.
3. We firmie mają miejsce następujące sytuacje:
- nowi muszą ciężko pracować jednocześnie mając płacone nieco powyżej najniższej krajowej. Jednocześnie
- stare (usunięte przez administratora)pracują i mają się dobrze - ludzie rodem z PRL. Gdyby jednak przyszło do jakichkolwiek zwolnień z tytułu kryzysu, spadku obrotów - to nie pozbędą się starych (usunięte przez administratora), tylko młodych, którzy (usunięte przez administratora)
- Nie zapewniają podstawowych warunków do stanowiska pracy - o wszystko trzeba walczyć samemu. Jak się roboty nie zrobi bo się nie miało elementarnego wyposażenia stanowiska (np. wkrętarki) to kierownika to nie interesuje.
- Wystawienie zdolności do pracy jak i szkolenie BHP przy przyjęciu do pracy to jedna wielka paranoja
4. Kobietom w ciąży nie przedłużają umów - „ (..) ależ tak. Fakro to jedna wielka rodzina.” W rzeczywistości zwalniają je (nie przedłużają umowy) a następnie proponują, żeby przyszła po macierzyńskim
5. Przy przyjęciu do pracy olewają szkolenie BHP i PPOŻ zamiast tego szkolą z wykresów na podstawie, których tłumaczą, dlaczego w Polsce tak mało się zarabia.
W jednym ze swoich ostatnim wywiadów Prezes Florek stwierdził, że to dlatego się w Polsce mało zarabia bo PKB Polski jest niższe niż Niemiec. Ciekawe co by powiedział dlaczego mimo „niskiego” polskiego PKB w Krakowie się więcej zarabia?? Czy Kraków leży w Niemczech??
Tutaj mała uwaga: Prezes Florek jest w porządku człowiekiem. Głowa pełna pomysłów - dba o rozwój firmy. I dobrze - firma cały czas się rozrasta. Nic do niego nie mam.
Niestety... Na dyrektorskich i kierowniczych stanowiskach są ludzie, których celem jest:
- jak najmniej zapłacić pracownikom.
6. Nie szanują pracowników:
- do niedawna praktyką było ze produkcyjnych pracowników (usunięte przez administratora)na jesieni ( potrafili to zrobić nawet gdy jednocześnie zatrudnione było małżeństwo) i kazali przyjść na wiosnę - "może was zatrudnimy".
- unikają przedłużania umów na stałe i w ogóle umów. W dupie mają ze człowiek ma rodzinę na utrzymaniu.
7. Sprzyjają idei - kupuj polskie by wzmacniać Polską gospodarkę. Zamawiają do firmy rzeczy z Polski, częstują na wejściu jabłkami ( w imię idei wspierania polskich sadowników). W rzeczywistości Lidl obok Fakro na pracownikach Fakro robi wielkie obroty.
Reasumując:
- jeśli jesteś z rodzinnego klanu pracującego w Fakro to będziesz miał raj na ziemi.
- jeśli jesteś dyrektorem i przychodzisz do nich na wakat na dyrektora to będziesz miał dobrze.
Z tym,że jak Ziemia wielka i szeroka na przestrzeni ostatnich 5 lat jak obserwuje oferty pracy w Fakro to nie widziałem ofert pracy z Fakro na dyrektora
- jeśli jesteś kobietą, która chce pracować w biurze to przyjdź - ale nie zachodź w ciąże. Chyba ze będziesz już starym złogiem lub należysz do klanu rodziny..
- jeśli jesteś pracownikiem produkcyjnym i chcesz pracować za najniższa krajową lub niewiele więcej - to praca w Fakro jest dla Ciebie.
- jeśli jesteś Świeżakiem i przychodzisz na specjalistyczne stanowisko to praca w Fakro jest dla Ciebie, lecz tylko po to by zatrudnić się, zdobyć doświadczenie i wiać stamtąd. Najlepiej na lepiej płatne stanowisko w Krakowie.
Jeśli chodzi o mnie to byłem pracownikiem Fakro - zwolniłem się. Obecnie wraz ze znajomym robię w Niemczech wykończeniówkę. Odkładam około 800 Euro na miesiąc. W Fakro było to może 500 PLN - jeśli jeszcze po robocie w Fakro brałem coś dodatkowo. Niemiec potrafi uszanować polskiego pracownika. Polak niestety – nie w Fakro.
Przeczytajcie wszystko co powyżej i sami odpowiedzcie na pytanie "Czy warto pracować w Fakro?" A jak ktoś chce znać więcej konkretów to piszcie na tym forum. Odpowiem