Ustosunkowując się do odpowiedzi od firmy AGROSERWIS MAZOWSZE, muszę stwierdzić że popełniłem błąd, że zaufałem dealerowi na słowo, że ciągnik jest z 2014 r - i właśnie dlatego sprzedający dał mi upust, ze względu kończącego się roku kalendarzowego. Jednak nie mogę się zgodzić, że wartość upustu wynosiła 8 tys. zł. ponieważ propozycja początkowa wynosiła 83 000 zł. i po negocjacjach ustalono kwotę do zapłaty 80 000 zł. (łatwo zauważyć, że tylko dealer widzi tak duży upust) ze względu na to, że kończył się rok, w którym rzekomo został wyprodukowany ciągnik.
Dodatkowo Firma AGROSERWIS MAZOWSZE opisuje, że dała termin płatności do końca marca co jest niezgodne z prawdą, ponieważ termin płatności był do końca lutego. To była również propozycja dealera, aby szybko podpisać umowę aby się pozbyć ciągnika, gdyż w kolejnym roku na pewno sprzedał by go niższą kwotę. Również sprzedający chciał osobiście zarejestrować ciągnik, żebym przypadkiem nie dopatrzył się jego oszustwa w dokumentach.
Ponadto zastanawia mnie fakt, że firma twierdzi że nie należy mi się dodatkowa rekompensata. I tu muszę zadać pytanie: Dlaczego firma wystawiła mi pisemne zobowiązanie do dołożenia ustalonych wcześniej dodatkowych części?, skoro sprzedawca zapewniał mnie przy odbiorze ciągnika, że dołoży mi dodatkowe części w ramach rekompensaty, w przeciwnym razie nie przyjąłbym ciągnika.
Bardzo ubolewam, że p. Jaroszewski w odpowiedzi na mój wcześniejszy komentarz nie ustosunkował się do błędu jaki jego firma popełniła naliczając mi opłatę za usługę w ramach pierwszego przeglądu gwarancyjnego, który jest bezpłatny. Firma AGROSERWIS MAZOWSZE opisuje, że mogą pojawić się drobne niedociągnięcia, ale jak można zauważyć powyższy fakt można uznać za błąd pracownika, jednak nie mogę zrozumieć jaki jest problem w tym żeby, zwrócić niesłusznie naliczoną opłatę (wydaje mi się, że to kolejna próba oszustwa). Do tej pory nie otrzymałem zwrotu pieniędzy za pierwszy przegląd gwarancyjny. Co jest karygodne, czy tak postępuje uczciwy człowiek?
Dodatkowo kiedy wysłałem pisemne upomnienie o wywiązanie się z deklaracji Firmy AGROSERWIS MAZOWSZE, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Dopiero gdy wystosowałem pismo za pośrednictwem adwokata, otrzymałem odpowiedź, oczywiście dealer opisuje że on wszystko bardzo dobrze zrobił podobnie tak jak tutaj wystawił sobie pozytywny komentarz, że firma jest rzetelna i solidna. Według mnie do rzetelności i solidności jej jeszcze dużo brakuje i pewnie nigdy taka nie będzie.
Oczywiście to jeszcze nie koniec problemów. Zgłosiłem awarie ciągnika na pierwszym przeglądzie gwarancyjnym i oczywiście do tej pory nikt się w tej sprawie nie odezwał. Zatem z awarią musiałem się udać do fabryki FARMTRAC w Mrągowie. Oczywiście kierownik serwisu w Mrągowie, gdy dowiedział się jak postępuje firma AGROSERWIS MAZOWSZE, przyznał mi serwis fabryczny, który od razu przyjechał i usunął usterkę.
Nie polecam tej firmy, na pewno będę omijał ją szerokim łukiem.
Jak można zauważyć, nie tylko ja mam problemy z tą firmą.