Witam Was Wszystkich drodzy wychowawcy, instruktorzy i trenerzy. Jestem człowiekiem starej daty i wiem co znaczy odpowiedzialność, bezpieczeństwo i wypoczynek. Pracuje z Frajda od dłuższego czasu i nie żeby się z Wami przepychac, czy Wam ublizac, ale tym rozczarowanym jak oczywiście mogę coś zaproponować - wynagrodzenie ustaliliscie i zaakceptowaliscie sami, praca z Dziecmi podczas obozów to opieka 24 h, a jak tego nie wiedzieliscie to do kogo macie pretensje. Wszyscy Ci, którzy poważnie podchodzą do zawodu i obowiązków problemów z pracodawca, ani kierownictwem Frajdy nie maja, a Wy mieliscie. Dziwne!!! Nie podobało się, za dużo pracy, czy to, ze są zasady, regulaminy itp. Wam przeszkadza???? Za mało forsy???? Nie będziecie!!!! Ale jeśli przeanalizujecie, ze na tyle lat pracy praktycznie nie ma wypadków, zbednego tłumaczenia się Rodzicom, a w ręcz przeciwnie - otrzymujecie pochwały - to tego nie widzicie???? Te opinie złe piszą niezłe KANALIE, ale teraz takie czasy nastaly - "wolność słowa". Można każdego opluc bez odpowiedzialności. Takie teksty było powiedzieć i zgłaszać na bierzaco, a nie teraz kiedy nikt Wam nic nie zrobi. Myśle, ze jeszcze chwila i ten portal tez oberwie dzięki wam, ale cóż złośliwośc, głupota, zazdrość i zawiść to cecha obecnego młodego pokolenia i niechęć do pracy. Nie będę z żadnym z Was się przekamarzal, ale spojrzcie w lustro i odpowiedzcie sobie na pytanie - kto wam kazał jechać, pracować i czy ktoś Was podpisał umowę. Uczelnie ksztalca co raz gozej, Wy wzorców nie macie skąd czerpać, jesteście zarozumiali i często z lewymi uprawnieniami. Wiec nie dziwie się Waszemu oburzeniu i frustracji. Jest to po prostu bezradnosc i bezsilnosc na wymagania, którym nie potraficie sprostać, bo tego najzwyczajniej w świecie nie umiecie. I na koniec: najpierw oplujcie siebie, a pózniej innych. Czy Wam byłoby miło czytać takie brednie napisane po złości ? ? ? Zastanówcie się nad sobą. Kto Wam każe pracować z Dziecmi. Wydaje się Wam, ze zarobicie, odpoczniecie i będzie ok. Tak się nie da w pracy z Dziecmi. Wiem co pisze i mój wiek i doświadczenie mówią wszystko. Większość z Was nawet nie wie co pan P... do Was mówi i czego oczekuje. Wielu z Was się mnie pytalo i prosiło o pomoc w wyjaśnienie zasad, metodyki, i wielu innych rzeczy. Rozpisalem się, ale krzywdzicie tymi opisami wszystkich, ale najbardziej siebie. Pozdrawiam Was i zastanówcie się nad tym czy chcecie pracować z dziećmi i czy przypadkiem nie oszukujecie wszystkich, ale siebie najbardziej.