A więc i ja dorzucę kamyczek, lub głaz do opinii na temat tego ośrodka.
Mieliśmy okazję przybywać w ośrodku Frajda od 15 do 22 sierpnia 2015. Skorzystaliśmy z oferty Grupona i przynajmniej w kwestii finansowej nie było tak źle.
Jeżeli jednak ktoś chce skorzystać z cen normalnie oferowanych przez ten ośrodek, to powinien się mocno zastanowić na swoją decyzją. Być może poniższa opinia pomoże w podjęciu decyzji.
A więc na początek cytat z oferty zawartej na stronie Frajdy: „Oferujemy zarówno komfortowe apartamenty, jak i przytulne pokoje 1-2-3-4 osobowe i przestronne pokoje typu studio 3 + 4 osoby. Wszystkie pokoje posiadają własną elegancką łazienkę i wyposażone są w TV SAT, telefon, Internet, lodówkę.” Nie wiem czy trafiliśmy do tego ośrodka, bo w pokoju nie było ani telewizora (kable były i owszem ...), ani lodówki, ani telefonu, ani internetu.
Dzieci rozpoczęły, i tu też cytat ze strony: „Na terenie Ośrodka Frajda znajdują się również obiekty rekreacyjne m.in.: park linowy, boiska do piłki nożnej, siatkowej, badmintona, stanowiska łucznicze, tor przeszkód, mini golf.” poszukiwanie parku linowego i reszty atrakcji, niestety mocno się zawiodły. Park linowy – jedna lina zawieszona pomiędzy drzewami, stanowisk łuczniczych – nie odnaleziono, mini golf – kawałki rur wkopane w bardzo nierówny trawnik. Reszta się zgadza.
Przyzwoity kort, boisko do piłki plażowej, badminton ok.
I tutaj wspomnę o loterii związanej z obsługą na jaką się trafi. Po przyjeździe, przywitała nas dobrze zorientowana Pani na recepcji, nie było pytań, wszystko w porządku. Spotykaliśmy ją cały czas w ośrodku, ogólnie ona była OK, jak się okazało, było takich osób nie wiele. Potem na recepcji pojawiła się królewna z pieskiem. Tak do końca nie wiedzieliśmy co ona tam robi, ona chyba także nie wiedziała … i tak było już do końca. Na temat jej zachowania lepiej nie będę się wypowiadał.
Pierwszy obiad i zetknięcie z obsługą restauracji było OK. Posiłki smaczne, domowe. Obsługa bez zarzutu. Szczególnie starała się Pani z długimi, lekko falowanymi włosami i sympatycznym uśmiechem. Za jej i kolegi obsługę dziękujemy, oraz radzimy aby poszukali sobie lepszego miejsca pracy bo do Frajdy nie pasują. W połowie tygodnia, chyba w czwartek, obsługa uległa zmianie. No i się zaczęło. Ekipa traktowała ośrodek jak własny folwark, a my goście, to zło konieczne. Jedzenie stało się tragiczne (chyba zmienił się także kucharz). Obsługa stolików na bardzo niskim poziomie. W piątek, po spożyciu, jak ustaliliśmy pomidorów, zatruło się 6 osób ! To już był skandal ! Oliwy do ognia dolał młody człowiek z obsługi, widywany przez nas na recepcji (jako recepcjonista lub udający go), który podczas śniadania upuściwszy widelec, podniósł go, i odłożył do koszyka z czystymi sztućcami ! Pozostawię to bez komentarza.
Skomentuje jednak coś, co widywało się kiedyś w PRL-u. Wszyscy jedliśmy korzystając w bufetu. Jedyną osobą która miała piękny, indywidualnie nakryty stół, z własnym czajniczkiem do herbaty i zastawą był dyrektor ośrodka. Może i nie zwrócilibyśmy na to uwagi, ale miał on paskudny zwyczaj rozmawiania ze swoimi pracownikami mając pełne usta, i to praktycznie w miejscu, obok którego przechodzili wszyscy idący na posiłek. No … takie rzeczy, do zobaczenia, tylko w ośrodku Frajada.
No i jeszcze to, że to goście się kłaniają obsłudze a nie odwrotnie … szczególne pozdrowienia dla królewny z pieskiem.
Reasumując, okolica i jeziora przepiękne. Warto zabrać ze sobą rowery (te w ośrodku do niczego się nie nadają) . Nadmienię, że jezior bardzo rybne. Hotel i ośrodek stanowczo odradzamy, są w tamtych okolicach znacznie ładniejsze i zadbane ośrodki w podobnej cenie. Uff... to chyba nasza najdłuższa opinia jaką napisaliśmy o hotelu ...