Witam wszystkich!
Pracuję w dziale logistyki w BMP Poznań od 2011 r jako pomocnik operatora. Mam już kilkuletnie doświadczenie w podobnym zawodzie. Atmosfera pracy jest fajna, ludzie pomagają sobie nawzajem, i poza nielicznymi przypadkami ekipa na dziale jest w porządku. Wszystko byłoby wspaniale gdyby nie fakt, iż większość ludzi, w tym ja, jest zatrudnionych przez WSPANIAŁĄ firmę WORK SERVICE, na nic nie wartych ŚMIECIOWYCH umowach. Co z tego, że praca sprawia mi przyjemność, robię to co do mnie należy i co naprawdę lubię, jestem sumiennym pracownikiem i wykonuję rzetelnie wszystkie obowiązki ( i wiele rzeczy ponad to ) skoro nikt nie jest w stanie zagwarantować mi, że jutro nie zostanę stamtąd zwolniony z dnia na dzień (przepraszam, z AŻ trzydniowym wypowiedzeniem) a zatrudniony jestem na pół etatu, co eliminuje mnie z możliwości korzystania z jakiegokolwiek zasiłku dla bezrobotnych. Przez to że umowa jest jedną z najgorszych możliwych czyli TYMCZASOWA - nie mogę wziąć żadnego kredytu a przyjęcie do grona stałych pracowników NIVEI jest niemożliwe.
Nie chodzi mi o przywileje które mają stali pracownicy ( aczkolwiek socjal jest naprawdę fantastyczny), ani specjalnie o większe wynagrodzenie, ale o fakt poczucia stabilnego zatrudnienia w naprawdę fajnym miejscu pracy. Mam w planach założenie rodziny, a w tej chwili nie jestem w stanie określić swojej najbliższej przyszłości zawodowej.
Wiem, że jest to problem nie tylko tego zakładu ale zatrudnienia w Polsce w ogóle, ale naprawdę BARDZO ZALEŻY MI na tej pracy, widzę w niej dla siebie przyszłość więc prosiłbym o odpowiedź kogoś, kto wie co z tym faktem zrobić, albo chociaż o ewentualne rozwianie złudzeń, że jakimś cudem zostanę przyjęty do grona stałych pracowników. Mam również pytanie do kogoś z firmy WORK SERVICE (jeśli w ogóle ktoś taki przegląda to forum), czy i kiedy skończy się wreszcie proceder przejmowania pracowników leasingowych po upływie roku przez inne zaprzyjaźnione z Waszą firmą podobne instytucje np. IPS czy RANDSTAD i ciągłe omijanie w ten sposób prawa i wykorzystywania w nim luk, i tym samym skazywanie uczciwego, pracowitego człowieka na egzystencję w ciągłej niepewności o swoje zatrudnienie i tym samym przyszłość. Podam tylko jeden przykład c (usunięte przez administratora) stwa ze strony firmy WORK SERVICE, kiedy to jeden z moich kolegów poszedł na kilka dni urlopu tzw. "tatusiowego", które zgodnie z prawem należy się nawet pracownikowi tymczasowemu. W czasie jego nieobecności przyszła reprezentująca w/w firmę pani, z pytaniem do przełożonego o to, czy w związku z faktem pójścia na urlop, umowa z pracownikiem ma być przedłużona.... tak traktuje się dzisiaj pracownika. Nie wspominając już o regularnym przycinaniu ilości godzin ( a tym samym kwoty wypłaty) przepracowanych w ciągu miesiąca.
Chciałbym tylko spytać się, jakie przynosi to wszystko korzyści Waszej firmie, bo i tak już dostajecie od nas solidny odsetek pieniędzy przeznaczonych na nasze wynagrodzenie. Czuję się naprawdę zażenowany, kiedy słuc (usunięte przez administratora) pań, które na spotkaniach dla pracowników mówią, że są dumne mogąc reprezentować WORK SERVICE itp., skoro pieniądze, które dostają za wygłaszanie takich oklepanych pijarowskich frazesów, pochodzą z przypominającego Orwellowski system pracy wyzysku (wystarczy popatrzeć na to, jak pracuje się na liniach, z 15 minutową przerwą na 8 godzin ciągłej, mechanicznej pracy w szalonym tempie – ZA 8 PLN NA GODZINĘ). Ktoś mógłby powiedzieć, że można znaleźć inną pracę, a nikt nikogo do bycia zatrudnionym przez WORK SERVICE (i tym podobne instytucje) nie zmusza, i że we wszystkich większych zakłądach pracy zatrudnia się obecnie pracowników leasingowych.
Owszem, ale takie zakłady jak np. kopalnie czy elektrownie nie korzystają z tego typu dziadowskich rozwiązań, ponieważ stali pracownicy są wydajniejsi i lepsi, bo chcą się dokształcać i szkolić, wiążąc często swoje całe życie z jednym zakładem pracy; nawet w momencie zwolnienia takiego pracownika bardziej opłacalne jest wypłacić mu tzw. odprawkę, niż ciągle zatrudniać i przyuczać nowych ludzi, którzy często popełniają błędy, i powodują tym samym znacznie większe straty finansowe.
WIERZĘ w to, że firma z tak długimi tradycjami, która dba o swoich stałych pracowników, dostrzeże wreszcie ten fakt, i podejmnie kiedyś odpowiednie kroki, żeby wszyscy w niej zatrudnieni byli traktowani jak ludzie a nie maszynki do nabijania kabzy firmom pośredniczącym. Moim skromnym zdaniem NIVEA zwiększy tym samym swoje zyski i prestiż.
Przepraszam za przydługi wywód ale nie mam innego miejsca do wypowiedzenia się w szerszym gronie na ten temat. Nie mam również innego sposobu na dotarcie do osób które są w stanie wpłynąć na sytuację moją i setek innych osób. Pozdrawiam wszystkich pracowników NIVEI którzy tu zagladają :)