Pewnie większość ludzi która tu wchodzi i czyta to chciałaby przeczytać coś pozytywnego o tej firmie .
Ja po prostu napisze coś prawdziwego-coś czego doświadczyłam...
Przyjęłam się do pracy we ,,Wtórpolu „
Po 1 dniu okazało się że jak najbardziej nadaje się..i chcą mnie od już.!
Dostałam angaż- miałam założyć działalność i zacząć pracę co też uczyniłam..
Jakież było moje zdziwienie co do struktury pracy- o nim przekonałam się niestety później.
O tej machinie i dwóch głównych brygadzistkach chcę Wam napisać a wnioski po prostu wyciągnijcie Sami..
Po pierwsze- na wstępie mówią do Ciebie,, misia".-
Pani kierownik jest przemiła, cudowna, pomaga , wspiera ...
Do czasu gdy coś jej nie pasuje bądź tez gdy nie jesteś ładniejsza od niej, lepiej ubrana ,albo po prostu lepsza i możesz być dla nich zagrożeniem.
Kiedy to do niej dociera to pokazuje Ci ze jesteś śmieciem, jesteś gorsza, słabsza i ze po prostu nie nadajesz się...
Czemu to robi ???bo niby to praca fizyczna ale jej stanowisko już wymaga logicznego myślenia którego ona niestety nie posiada jak również nawet inteligencji wrodzonej- co niestety bardzo przykro mi stwierdzić..
Wkurza się gdy reprezentujesz wyższe IQ od niej..I to jest ciekawe? Bo wielu takich ludzi Wtórpol zatrudnia ale wszyscy tylko cicho siedzą i godzą się na takie traktowanie... bo co??.. no właśnie to jest pytanie?...
A ona nadal robi swoje .
Ma satysfakcje z tego ze komuś nie da wolnego, ze ktoś ja musi prosić o cokolwiek i płaszczyć się przed nią.. aby tylko była górą- władza uderzyła jej do głowy i chełpi się tym..
Traktuje ludzi jak śmieci- nie zwracając uwagi na ich zdrowie, na ich prośby, na nic- chce aby pracowali , robili szybciej czy tez więcej - krzykiem załatwiając wszystko.
A już jak pojawi się ktoś mądrzejszy od niej- kto na jej wrzaski reaguje spokojem i konkretnymi argumentami to się go po prostu pozbywa..
Kolejna brygadzistka -młoda osoba która uważa ze możne tłamsić ludzi …
Zawsze wypatruje sobie ofiarę i robi wszystko aby ja poniżyć a ona czerpie z tego satysfakcje.
Ale nie wie ze możne kiedyś ona także będzie musiała szukać nowej pracy- w innej firmie i co wtedy- wszyscy będą ja na pewno pamiętali i dobrze znali jej imię .
Myślicie że wtedy ktoś potraktuje ja z szacunkiem??? Wątpię... Bo jej nikt tego szacunku nie nauczył – czy to do osób starszych czy też po prostu swoich współpracowników.
Taka to jest właśnie cena kariery? Czy też może dawanie się szefowi pokładać na biurku na oczach wszystkich ?!
Czy może to tylko woda sodowa albo poczucie bycia lepszym człowiekiem.. Lepszym?! bo wyższe stanowisko- bo poczucie władzy...To jest bardzo zastanawiające ale myślę że pewnego dnia to ona dojdzie do takiego krytycznego momentu kiedy będzie musiała się zmierzyć z odpowiedzią
Finanse- no właśnie kolejny temat tabu- jak długo i za ile pracujesz???
Ale o tym dowiadujesz się dopiero kiedy dostaniesz fakturę- bo nikt nie informuje Cię czy tego dnia pracowałaś za 24.., 23 ...a może 22 .
To jak rosyjska ruletka albo trafisz albo nie..Tak samo jest z zostawaniem po godzinach- dostajesz informację w ostatniej chwili ,że musisz zostać czy tez ze zwolnieniem ludzi- jednego dnia pracujesz a następnego już nie..
I wielką szkodą jest fakt tego,że szef- nigdy nie słucha pracowników, nie pyta ich o wnioski, spostrzeżenia na temat ludzi którym oddał zarząd nad firma..
Tym oto sposobem myślę ,że jednego kadra zarządzając powinna się nauczyć-szacunku i zrozumienia
Dla ludzi którzy się starają, którzy ciężko pracują niekiedy nawet kosztem swojego zdrowia bo innego wyjścia nie maja..
Bo przecież firma to pracownicy-ludzie , którzy pracują ale także czują – brak szacunku i poniżenia także...
Więc jedna dobra rada- dla kadry zarzadzajacej....szanujcie ludzi bo moze kiedys będziecie na ich miejscu