Jot-Ell09.09.2025 09:44
Inne
Byłem w hotelu w pierwszy weekend wrześniowy 2025.
Najgorszy 4-gwiazdkowy hotel od lat w jakim byłem.
Śniadania: puste bemary o 9-tej. Szynka, pomidory... jak z marketu za parę złotych. Deska serów pleśniowych była tylko deską, bo leżał na niej mały kawałek żółtego sera. Z ryb tylko śledź w cebulce a raczej cebulka z czymś co przypominało śledzia. Pani od smażenia jajecznicy 20 minut przed końcem opuściła stanowisko, może i dobrze, bo kiedy poprosiłem jajecznice ze szczypiorkiem, wrzuciła najpierw na suchą patelnię szczypiorek a potem wbiła jajka.
O pieczywie nie napiszę, bo właściwie go prawie nie było. Z ciemnego pieczywa trzy połamane piętki. Ciasto zeschnięte, strach wziąć do ust. Nawet o czarną herbatę musiałem się upomnieć.
W pokojach klimatyzacja jak za PRL-u, jakiś niedziałający agregat na podłodze. Urwane zasłony. W łazience z kosmetyków tylko jeden płyn przypominający mydło lub co najwyżej słabej jakości żel.
W drzwiach do łazienki i w wejściowych zamontowane mechanizmy samozamykające utrudniające wchodzenie i wychodzenie, że o przejściu z walizkami nie wspomnę.
Winda mała i bez klimatyzacji.
Na basenie i strefie SPA brak muzyki. Smutek wielki.
Położenie idealne i z zewnątrz hotel robi bardzo dobre wrażenie. Gorzej niestety po wejściu,
Miła obsługa i ciche pokoje to jedne z niewielu pozytywów.
Po dwóch nocach przenieśliśmy się do Hotelu Willa Tatrzańska i to był bardzo dobry ruch.