Ibrahim ibn Jakub07.09.2010 13:57
Inne
Miałem spotkanie z [usunięte przez moderatora] (chyba kierownik tych sekretarek i sekretarzy). Rozmowa było średnio przyjemna, a to dlatego, że Pani [usunięte przez moderatora] chyba nie była w humorze tego dnia, aczkolwiek nie czepiała się. Zadała mi pytanko po angielsku i później już tylko ja mówiłem. Pani [usunięte przez moderatora] chyba nie mogła się doczekać końca tej rozmowy (jednokierunkowej), ponieważ co jakiś czas wyglądała przez drzwi czy nie przyszedł kolejny kandydat. Wychodząc widziałem mały pokoik typu Little Open Space, gdzie siedziały te osoby od rezerwacji Wygląda to na Call Center zajmujący się rezerwacją. Gadanie podobno głównie w języku angielskim. Zatrudniają tylko studentów, na dole było widać fajne Mercedesy i inne BMW, czy Audi (zapewne Prezesów), co może świadczyć o tym, że pracownikom płacą mało. W każdym razie po tygodniu zostałem poinformowany mailowo (a prosiłem telefonicznie), że dziękują mi i życzą szczęścia w przyszłości. Jak dla mnie to jest to lekkie murzynienie, but for developing Your art of conversation, to pewnie dobra praca.