Praca w tym przedszkolu jest bardzo trudna, szczególnie że jest to placówka integracyjna, do której uczęszcza wiele dzieci z orzeczeniami i wymagających dodatkowego wsparcia. Niestety pracownicy nie mogą liczyć na realne wsparcie ze strony dyrekcji. Zdarza się, że nauczyciel zostaje sam z grupą, mimo że sytuacja wymaga obecności dodatkowej osoby, a także że dzieci pozostają bez nauczyciela i opiekę nad nimi sprawują pomoce nauczyciela.
Organizacja pracy pozostawia wiele do życzenia. Informacje przekazywane są chaotycznie – przez sekretariat, papierowy zeszyt albo za pośrednictwem innych pracowników. Bywało również, że o spotkaniach z rodzicami nauczyciel dowiadywał się od osób trzecich, zamiast bezpośrednio od dyrekcji.
Współpraca z dyrekcją jest trudna. Nie ma przestrzeni na spokojną rozmowę, kompromis ani przedstawienie własnego zdania. Decyzje mają być realizowane zgodnie z tym, co ustali dyrekcja. Zdarzały się również zmiany godzin pracy bez jasnego i przekonującego uzasadnienia.
W mojej ocenie szczególnie niepokojące jest postępowanie wobec pracownika, który chce zakończyć współpracę lub rozwiązać umowę. Może on zostać objęty nadmiernym sprawdzaniem, a jego zwolnienie lekarskie skierowane do kontroli. Takie działania pogłębiają stres i sprawiają, że pracownik może czuć się obserwowany oraz traktowany z nieufnością tylko dlatego, że zdecydował się odejść.
Atmosfera w pracy nie jest zdrowa. Występuje obgadywanie pracowników, nieprzyjemne traktowanie oraz ciągłe próby narzucania swojego zdania. Wiele osób chce zarządzać innymi i każda ma dużo do powiedzenia, natomiast brakuje jasnego podziału odpowiedzialności oraz spójnych zasad. Dyrekcja, w mojej ocenie, nie zawsze podchodzi do pracowników obiektywnie, a w praktyce często każdy robi to, co sam uważa za właściwe.
Nie ma tam dobrej organizacji, zdrowych relacji ani rzeczywistej otwartości na współpracę. Brakuje również szerszej współpracy z rodzicami oraz lokalnym środowiskiem. Obecność rodziców podczas wydarzeń jest ograniczana, a większe imprezy organizowane są sporadycznie – być może raz lub dwa razy w roku.
Osoby liczące na dodatkowe godziny również mogą być rozczarowane, ponieważ nie jest to miejsce, w którym można regularnie liczyć na nadgodziny.
Z perspektywy pracownika nie polecam tego miejsca osobom, którym zależy na dobrej organizacji, jasnym przepływie informacji, wzajemnym szacunku, zdrowej atmosferze, obiektywnym traktowaniu i wsparciu ze strony przełożonych. Osoba, która nie ma dużej odporności psychicznej, może bardzo źle znosić pracę w tym miejscu.