Zdecydowanie i kategorycznie odradzam jakiekolwiek kontakty, współpracę czy zatrudnienie w firmie RG STEEL z Kosakowa (dawniej GLG Rumia). To, co dzieje się w tym zakładzie, to jawne lekceważenie ludzi, kodeksu pracy i prawa.Pracodawca od października nie opłaca składek ZUS, a zaległości w wypłatach wynagrodzeń idą w grube tysiące złotych. Doprowadziło to do sytuacji, w której z firmy odeszli niemal wszyscy , poza „przybocznym” Pawłem nie został tam już praktycznie nikt.Właściciel, Grzegorz Grzybowski, wykazuje się skrajną arogancją w stosunku do załogi. Szczytem bezczelności są stosowane w tej firmie praktyki zastraszania oraz prób przekupywania ludzi przebywających na zwolnieniach lekarskich . Wywierana jest presja, aby chore osoby przyjeżdżały do zakładu i świadczyły pracę w zamian za „łaskawe” obietnice wypłaty kilku stówek pod stołem – i to w momencie, gdy firma zalega pracownikom ogromne pieniądze. Podmiot ten oraz jego właściciel są już doskonale znani Państwowej Inspekcji Pracy oraz sądom. Omijajcie to miejsce z daleka, jeśli nie chcecie stracić zdrowia, nerwów i ciężko zarobionych pieniędzy.