Kupiłam wczoraj u tego Pana auto - opel astra h. W ogłoszeniu było napisane, że auto jest sprawne i nie wymaga wkładu finansowego na start. Przyjechaliśmy zadowoleni, niestety zapomnieliśmy sprawdzić klimatyzacji i bagażnika. Co później się okazało bardzo dużym błędem. Zapłaciliśmy 5900, dodam, że Pan na miejscu chciał na umowie napisać niższą cenę i teraz wiemy dlaczego. Oczywiście się nie zgodziliśmy. Wróciliśmy tym autem do domu i wtedy zauważyliśmy, że nie działa klimatyzacja, nie otwiera sie bagażnik, po chwili zapalił się check engine, a później wyskoczyła kontrolka poziomu oleju. Zadzwoniliśmy do Pana dlaczego nam nie powiedział o tych usterkach i dlaczego w ogłoszeniu nic nie było o tym napisane. Pan Andrzej stwierdził, że nic nie wiedział i że w momencie kiedy jemu sprzedawali to auto to on jeszcze bagażnik otwierał. Po rozmowie nic nie wyszło, Pan stwierdził, że jego winy tutaj nie ma i tyle. W domu na spokojnie popatrzyłam wszystkie kartki jakie nam dał. Okazało się, że umowy od poprzednich właścicieli nam nie pokazał na miejscu, a w tej umowie jest czarno na białym napisane, że nie działa klimatyzacja oraz bagażnik. Dziś poraz kolejny zadzwoniliśmy do Pana by się dogadać i poprosić o chociaż 500 zł na naprawę. Pan stwierdził, że nie odda, ponieważ jego winy tutaj nie ma i że my powinniśmy sprawdzić. Ma Pan rację, ale Pan nam wczoraj powiedział, że jak Panu sprzedawali auto to Pan otwierał ten bagażnik - jak? skoro on nie działa, a Pan dobrze o tym wiedział. Już nie będę mówić o tym, że Pan po prostu tego checka usunął, bo dobrze o tym wiemy, ale Pan wczoraj mówił, że Pan chce być człowiekiem. Pana obowiązkiem jest napisać w ogłoszeniu co jest nie tak, my mamy prawo zapomnieć to zobaczyć. Jeżeli Pan nie chcę polubownie załatwić sprawy to niestety jesteśmy zmuszeni zgłosić sprawę dalej. Ostrzegam przed tym Panem, bo możecie tak właśnie zostać potraktowani. Prosiliśmy Pana na miejscu o gwarancje, ktorej Pan nie chcial dac, ale powiedzial Pan, ze gdyby cos to prosze dzwonic lub przyjechac i ze Pan chce miec czyste sumienie. Ma Pan czyste sumienie? Współczuje takiego podejscia do zycia i zarabiania na ludziach. Mi by sie ciezko zylo ze swiadomoscia ze oszukuje ludzi.