Mateusz Sobierski27.12.2025 14:11
Inne
OSTRZEGAM przed firmą Prestige Bud której właścicielem jest Mateusz Kołodziej.
- brak zabezpieczenia mebli, podłóg i bardzo wartościowych rzeczy jak sprzęt elektroniczny, komputery, aparaty, biurka, fotele, krzesła i wiele innnych
- nierówne i nieestetyczne przyklejenie sztukaterii
- krzywo docięte listwy przypodłogowe
- nieprawidłowy montaż drzwi ukrytych i zła obróbka , a jedne to nawet się nie zamykają
- zły montaż klamek
- zamiast pomalować i odświeżyć ładne ściany to je zdemolowali całkowicie
- remont w naszym mieszkaniu nie był konieczny, bo było nowoczesne. Chcieliśmy jedynie odświeżyć, a teraz przez nich jest obowiązkowy i to generalny.
- palili w mieszkaniu i z doniesień sąsiadów - widziano ich z alkoholem i ich higiena mogła pozostawiać wiele do życzenia
- 3 dni po terminie przyjeżdżając do mieszkania zauważyłem je w tragicznym stanie i zadzwoniłem do wykonawcy, a ten poinformował mnie, że pracownicy go zostawili, że działa sam, chąc wziąć nas na litość, co mamy nagrane podcza 40 minutowej rozmowy, przepraszał, obiecywał, że w ciągu kolejnych 3 dni wszystko zrobi, a gdy do niego po upływie tego czasu napisałem to napisał, że wyśle pismo od prawnika, że wypowiada nam umowę i że jestem zbyt wymagający. Jeśli zabezpieczenie komputera wartego 15 000 zł czy aparatu 20 000 zł i uważanie i szanowanie takich rzeczy było wymagające to powodzenia dla firmy w znajdywaniu kolejnych zleceń.
- bardzo mocno równiez ubrudzili folię na suficie napinanym, a to też dość spory i dodatkowy koszt
- uszkodzili klamkę od balkonu, gniazdko w łazience, zostawiajac ją całą brudną i usyfioną,
- odbierali nową szafę, którą mieli zamontować i zamontowali, ale co się okazało - jest uszkodzona, zawiera spore pęknięcia i ślady użytkowania jakby co najmniej kilka lat miała
- 2 plecaki - jeden podróżniczy drugi fotograficzny uwalone farbą
- wszędzie pełno syfu i brudu
- malując pokój na czarno nie pomalowali białego kawałka ściany znajdującej za kaloryferem
- parapet ubrudzony w farbie, okolica okna tak samo
- obiecywanie, że zrobią całą elektrykę, a w dniu w którym mieli zdać gotowe mieszkanie po remoncie dzwoni, że nie zrobi elektryki w sypialni, bo nie potrafi i czy może zawołać znajomego elektryka który za 500 zł to zrobi - zgodziłem się z racji, że i tak sporo w plecy są z robotą, by już mieć to za sobą. Co się okazało? Elektryk wołał 1500 zł i nie był ich znajomym.
- wygląd ścian po malowaniu jest tragiczny
- nowe gniadzka bardzo ubrudzone
- niestarannie przyklejone lamele w sypialni - jedne krótsze, drugie dłuższe, odstają od siebie
- źle zamontowane klamki - totalna prowizorka by jedynie się trzymały
- usyfione pyłem rzeczy nawet w środku szafek w łazience - w tym szczoteczki do zębów i różne kosmetyki
- uszkodzona deska klozetowa
- usyfiony mikrofon za 2000 zł, 2 komputery, imac, aparat
- nieprawidłowo zamontowane włączniki (odstają od ściany a w dodatku są bardzo brudne)
- dodatkowo do sprzątania syfu używali naszych prywatnych rzeczy jak mop i inne prywatne środki. Syf jak był, tak nadal został.
Na Facebooku można po wpisaniu Mateusz Kołodziej zobaczyć 2-minutowy filmik, który stworzyłem prezentując ich portfolio z realizacji w naszym mieszkaniu, bo wymieniać można w nieskończoność, ale to trzeba po prostu zobaczyć na własne oczy.