Mateusz9010.03.2026 18:44
Pracownik
Pan Paweł zadzwonił do mnie z pytaniem, czy posiadam ubezpieczenie na życie i zdrowie. Szczerze, nie miałem ochoty z Nim rozmawiać, bo odbieram setki podobnych telefonów od różnych handlowców, którzy chcą coś sprzedać. Odpowiedziałem, że posiadam polisę. Pan Paweł zapytał, czy wiem za co płace pieniądze pod kątem zakresu ochrony- i tu mnie zabił, nie pamiętałem. Polisę podpisałem kilka lat temu, zlecenie stałe w banku i nie myślałem o tym. Zgodziłem się na spotkanie, porównaliśmy mój zakres ochrony. Zapytał mnie wprost, czy polisa ubezpieczeniowa spełnia moje potrzeby i obawy dzisiaj. Zdurnialem, bo uświadomiłem sobie, że place za coś, przed czym nie mam obaw i nie mam takiej potrzeby. Porozmawialiśmy na spokojnie, p. Paweł zadawał dużo pytań, był dociekliwy i spostrzegawczy, ale dzięki temu zdałem sobie sprawę, że moja polisa chroni moich najbliższych w przypadku mojej śmierci, nic więcej. Mam rodzinę, dzieci, własną firmę, potrzeby i obawy są dużo większe. Podjąłem decyzję o zmianie polisy ubezpieczeniowej na inną. Warto porozmawiać, umówić się na spotkanie, poświęcić kilka minut swojego czasu, ponieważ uświadomiłem sobie, że nie byłem chroniony pod kątem tego, przed czym dzisiaj mam obawy. Warto zaufać, otworzyć się w rozmowie i szczerze przedstawić czego się boimy, jakie mamy potrzeby. Dzisiaj jestem spokojny o bezpieczeństwo swoje, dzieci, żony i firmy. Polecam kontakt z p. Pawłem.