Dzień dobry, kiedyś szukali Project Managera z minimum 2-letnim doświadczeniem. W ogłoszeniu pisali o dofinansowaniu wypoczynku i pracy hybrydowej. Trzeba było znać angielski na poziomie B2. Oferowali nowoczesne zaplecze techniczne.
Jak Wam się pracowało na tym stanowisku? Były realne możliwości rozwoju i udziału w szkoleniach? Szefostwo wspierało, czy raczej trzeba było sobie radzić samemu?