Firma szukała osoby na stanowisko Product Manager ds. Zootechniki, czyli kierownika sprzedaży. Oferowano umowę o pracę, prowizje bez limitu i nowoczesne narzędzia do pracy i prywatnego użytku. Dodatkowo był pakiet socjalny, opieka medyczna, multisport i liczne dofinansowania.
Jak wyglądały realnie zarobki z prowizji? Czy wdrożenie na początek rzeczywiście pomagało się dobrze odnaleźć? Jak wspominacie współpracę i atmosferę w zespole?