Firma kiedyś szukała pomocnika drukarza za stawkę od 4700 do 6850 brutto. Praca na jedną zmianę od poniedziałku do piątku i trzeba było dźwigać materiały do 50 kg. Wymagane było wcześniejsze doświadczenie.
Jak wspominacie atmosferę i faktyczne obowiązki? Dźwiganie często się zdarzało i ile naprawdę mogliście zarobić na tym stanowisku?