Po ostatniej wizycie kontrolnej u dr Turkowskiego jestem bardzo zniesmaczona Wizyta odbyła się pół roku po liftingu i powiększeniu piersi niedość że trwała z 10 minut to jeszcze w rozmowie wyszło że za poprawki które wynikły nie z mojej winy i jak doktor twierdził bierze klinika je na siebie usłyszałam że również muszę za nie połowę zapłacić Nie rozumiem stanowiska kliniki gdyż to doktor wykonywał zabieg a mnie ja sama i uważam że poprawki i koszta z tym związane powinna pokryć tylko klinika jeżeli zależy im na renomie i dobrym samopoczuciu klientki Widzę że jest to mylne moje myślenie jak twierdzą gdyż dopóki nie zapłaciłam za zabieg to klinika dzwoniła pytała Co i jak a gdy dochodzi do jakiś poprawek mają w pacjenta głęboko wywalone Od doktora usłyszałam że jest zapisek w umowie niestety takiego zapisku nie ma bo sprawdzałam ją kilka razy Uważam że jeżeli piersi układają się przez rok i doktor widzi że nie do końca jest to tak jak powinno wyglądać to poprawia i jest wtedy satysfakcja obu stron Jest to przykra sytuacja dla mnie alei kolejna nauczka by nie ufać po opiniach innych bo chyba są to podstawione osoby