Z firmą rozstałam się już dawno, ale uznałam, że to czas najwyższy na opinie. Idąc na rozmowę o pracę, zweryfikowałam opinie na Google, jedna gwiazdka. Pomyślałam, no tak, kto da więcej gwiazdek firmie, która zajmuje się windykacją parkingów? Zdecydowałam się na podjęcie pracy, z początku miałam dobre wrażenie, całkiem nowe biuro w cichym miejscu Sopotu. No tak, ale do brzegu - na początku miałam być zatrudniona jako specjalista ds. windykacji, nie mając żadnego doświadczenia w windykacji - dostałam pieczątkę i zostałam wdrożona do pracy. Szybko okazało się, że moje obowiązki wynikały z tego, że koleżanki z pracy poodawały mi swoje obowiązki, których nie chciały wykonywać, a nie rzeczywiście z polecenia i przydzielenia szefostwa. No nic, zakres obowiązków rósł i rósł, a pensja zostawała ta sama, moje stanowisko zmieniło się na specjalistę ds. administracji. Sama musiałam poprosić o podwyżkę, dostałam ją oczywiście, całe 70gr więcej przez pierwszy miesiąc, a w kolejnym aż całą złotówkę więcej. No nic, najwidoczniej tak musiało być. W pewnym momencie zakres obowiązków mnie przytłaczał, w międzyczasie odeszło kilka osób - informowałam o tym szefostwo na spotkaniach zespołu, ale nikt z tym nic nie zrobił. Jednego dnia wydrukowałam na kartce ilość rzeczy, która wykonuje, tak naprawdę wykonywałam pracę dla dwóch osób w pojedynkę i to za jedną pensję i taka wydrukowaną listę zaniosłam szefowej, która nie wiedziała tak naprawdę kto co robi w firmie. Nic to nie dało. Zaczęłam rozglądać się za inną firmą, skoro już co najmniej trzy razy zwróciłam uwagę o to, że ledwie łapię koniec z końcem i nikt z tym nic nie zrobił. Jeżeli chodzi o atmosferę to z początku wszystko wydaje się w porządku, szybko jednak zdałam sobie sprawę, że granica pracownik - pracodawca nie istnieje, a wszyscy traktują siebie jak kolegów, mąż szefowej nie ma oporów, żeby podnieść na kogoś głos czy mówić rasistowskie żarty, koleżanki z kolei były wścibskie i wszędzie wsadzały nos. Praca wypaliła mnie do tego stopnia, że zwolniłam się z dnia na dzień, po tym jak pracowałam tam ponad rok. Bardzo przykre doświadczenia. Szefowa mówiąca, że na umowie zleceniu, na najniższej krajowej wcale nie zarabiamy mało i na nasze miejsce jest pięć kolejnych osób, same przekręty, chamskie odzywki i wszystko bez ładu i składu.