Cieszę się że powstała ta strona, wreszcie będę mógł dodać parę słów od siebie, bo naprawdę bolało mnie to i byłem strasznie sfrustrowany tym że musiałem odejść z pracy przez pewną osobę i pewne sytuacje. Pracowałem już w jednej dużej korporacji i znałem ten świat stąd wiedziałem że nie ma sensu robić czegoś za wszelką cenę bo po prostu szkoda na te starania zdrowia i czasu i tak dość już go zmarnuję pisząc tą opinie. W firmie przepracowałem coś lekko ponad rok już dokładnie nie pamiętam, najpierw byłem pracownikiem produkcyjnym a później zastępcą kierownika Patryka. Pracowałem w firmie w jej początkowym etapie rozwoju jeszcze na magazynach Panatoniego a później chwilę w magazynie obok stocka. Jak każda młoda firma, tak i ta miała pod górkę, bo to były jej początki i to jest zrozumiałe. Szkoda tylko że ja trafiłem właśnie w ten moment gdy firma była w takiej fazie wzlotów i upadków. Bo może gdybym przyszedł teraz do pracy to pewnie byłoby inaczej. Praca jak każda inna na produkcji było ciężko i trzeba było się przykładać, były też dni luźne ale to przez to że się coś z czymś nie spięło i np nie było bieżników na opony to taki jeden z wielu przykładów. W takim czasie pracownicy zajmowali się sprzątaniem, albo siedzieli i patrzyli w sufit. Było tez tak że dostawaliśmy wolne z początku było to wolne po prostu idźcie do domu, a później było to notowane do zeszyciku i skrupulatnie zapamiętywane. I żeby było jasne nie mam o to żadnej pretensji. Główny problem pojawia się gdy przychodzimy wszyscy na hale uśmiechamy się do siebie a później dzielimy się na grupy i ci lepsi idą do biura a ci gorsi zostają na dole na hali. Spoko to też rozumiem tak jest w każdej firmie jest drabinka podział obowiązków tylko problem rodzi się gdy ludzie patrzą sobie w oczy i kłamią mówią ci to co chcesz usłyszeć wtedy jest już duży problem. Problemem były też osoby które dostały różnego rodzaju stanowiska dyrektora, specjalistów, doradców,sprzątaczek,kierowców,magazynierow i tak dalej dobrze by było aby człowiek który otrzymuje w/w stanowisko ma o nim jakieś pojęcie i jakieś doświadczenie bo tak z marszu to ciężko być dyrektorem/kierownikiem/specjalistą i tak dalej. Dążąc do sedna, każda osoba powinna mieć doświadczenie nie tylko w pracy ogólnie, ale w zakresie wymaganym przez swoje zajmowane stanowisko. Przykład parkingowy nie może zostać dyrektorem bo jest moim dobrym kolegą. Tak właśnie było w tej firmie i to doprowadziło do tego że zespół się rozpadł.
Wisienką na torcie jest Pan Dawid. Z początku mówili mi wszyscy same negatywy o nim, nawet dyrektor na zebraniach mówił że w końcu pozbyli się darmozjadów bo tylko siedzą w warszawie i żadnego pożytku z nich nie ma i co zwolnili go bili brawo na zebraniu że się go pozbyli a później za parę miesięcy znowu zatrudnili. I tutaj dochodzi do kulminacji osoba nie będąca kierownikiem/ dyrektorem zaczyna rządzić bo jest albo chce być dobrym kolegą Prezesa albo sam nie wiem kim on tam był osobistym doradcą z ukrainy w sprawie produkcji opon? dziwne to wszystko...Pozbyli się go bili brawo cieszyli się na zebraniu po czym ponownie go zatrudniają i pozwalają na traktowanie ludzi poniżej ich godności darcie, wyzwiska, ciągła pretensja o coś czego nie musza robić ? dlaczego? bo jestem kolega Prezesa? Bo mogę wszystko? czy przez moje chore ego? albo przez nienawiść do Polaków? to podchodzi pod ra si z m, dlatego przez brak odpowiednich osób z kompetencjami do przypisywanego stanowiska ten cały statek się rozpadł, a ekipa była naprawdę mocna. Tak to właśnie jest gdy kolega kolegi próbuje siłowo zarządzać lub chce zapunktować przed Prezesem albo jeszcze kimś innym, mi się nawet nie chce w to zagłębiać jaka relacja ich łączy, jedno jest pewne tak nie powinna wyglądać organizacja w dużej i szanującej się firmie. Jak jest teraz na rok 2026 nie wiem, wiem tylko że ludzie się nie zmieniają, a dla władzy i pieniędzy są gotowi zrobić wszystko, przy dużych pieniądzach i wygodnym stylu zżycia nie ma żadnych zasad dla obcych osób. Czy aktualnie mam do was żal? Nie, SZKODA MI TYLKO STRACONEGO CZASU I NERWÓW, mam nadzieje że ta opinia pomoże innym przy decyzji o wyborze tej pracy, śliskie towarzystwo, jedynie Prezes z tego co zauważyłem ma zasady i kręgosłup , bo reszta przy korycie to miękkie fa je. Pozdrowionka Tomcio :) aaa jeżeli wpadnie wam pomysł założenie pozwu przez tą opinie to pamiętajcie aby strzelić sobie soczystego liścia na otrzeźwienie i 2x pomyśleć. Szczerze chciałbym kiedyś powiedzieć z dumą ej wiesz co ja kiedyś tutaj pracowałem, bo teraz to tylko a no tak znam eurozxxxxw..... Zróbcie porządki z kretowiskiem. To tyle PAAAAAA ;)