Jako rodzic dziecka uczęszczającego do tej placówki od dłuższego czasu przyglądam sie toczącej sie tutaj dyskusji z rosnącym zażenowaniem i niedowierzaniem.
Jestem zadowolony z poziomu opieki jaką otoczona jest moja corka, jednak to, co prezentują tutaj rzekomi dorośli - byli czy nawet obecni pracownicy - przypomina zachowanie grupy przedszkolaków a nie profesjonalnej kadry pedagogicznej.
Poziom agresji, absurdu i obsesji widoczny w poniższych wpisach skłonił mnie do zabrania głosu gdyz ta internetowa wendeta uderza rykoszetem w całą spoleczność skupioną wokół placówki.
Brak tu dojrzałości emocjonalnej i profesjonalizmu. Trudno mi sobie wyobrazić sytuacje w ktorej dorosły czlowiek, nie wiadomo ile czasu po zakończeniu wspolpracy, obsesyjnie odświeża stronę z opiniami o byłym pracodawcy tylko po to aby natychmiast reagować jadem na każdy nowy wpis.
Świadczy to o braku jakichkolwiek zajęć i mentalnym zatrzymaniu się na etapie szkolnych przepychanek. Jeszcze gorzej świadczy to o ewentualnych obecnych pracownikach ktorzy zamiast skupić się na pracy, bawią się w internetowe wojenki. Dlatego mam nadzieje że obecni pracownicy nie są w to zaangażowani.
Bawi mnie argumentacja krytyków, którzy zarzucają piszącym pozytywne opinie działanie w porozumieniu tylko dlatego że wpisy pojawiają się w podobnym czasie. Zauważam że negatywne komentarze rownież pojawiają się falami. GoWork weryfikuje adresy IP, więc teza o jednej osobie piszącej wszystko jest nierealna - portal by to zablokował. Oznacza to po prostu że obie strony konfliktu skrzykują się w grupach i wspólnie dodają wpisy w podobnym czasie. Wytykanie tego drugiej stronie, samemu robiąc to samo, jest szczytem hipokryzji.
Niestety krytyków cechuje krotkowzroczność i psucie własnego rynku pracy. Pracownicy wylewający tutaj pomyje zapominają o dwóch kluczowych kwestiach. Po pierwsze, renoma placówki wpływa na dzieci i ich dalszą edukację, co jako rodzica bulwersuje mnie najbardziej. Po drugie, niszczenie wizerunku byłego pracodawcy sprawia że wasze własne CV staje się bezwartościowe. Przyszły rekruter widząc w CV nazwę tej placówki skojarzy ją z tym rynsztokowym forum. Czy naprawdę myślicie, że ktoś chętnie zatrudni osoby, które publicznie piorą brudy i zajmują się plotkami zamiast pracą?
Komentarze tutaj dawno przestały być konstruktywną krytyką do ktorej każdy ma prawo, a stały się festiwalem pomówień, znieważeń i naruszeń dóbr osobistych. Publiczne roztrząsanie rzekomych romansow, zaglądanie ludziom do lozek i szerzenie plotek to poziom rynsztoka. To jest chore i pokazuje, że niektórzy komentujący minęli się z powołaniem. Zamiast pracy z ludźmi powinni zająć się pisaniem tanich tabloidów.
Jako rodzic staję w obronie placówki ponieważ widzę realne efekty jej pracy w rozwoju mojego dziecka, a nie w anonimowych paszkwilach. Uważam, że ta zorganizowana akcja hejterska wymaga stanowczej reakcji dlatego sugeruje dyrekcji zgłoszenie sprawy do odpowiednich organów ścigania w celu ustalenia tożsamości osób naruszających prawo przez zniesławienia i pomówienia. Bezwzględne pociągnięcie do odpowiedzialności cywilnej osób, które publicznie naruszają dobra osobiste przedszkola i jego pracowników to jedno, ale tutaj wchodzą w grę także przepisy karne.
Osobiście przeprowadziłbym też wewnętrzny audyt aby sprawdzić czy wśród obecnej kadry nie ma osób ktore działają na szkodę pracodawcy i dzieci. Mam cichą nadzieje że nie, ale trudno uwierzyć, że byli pracownicy tak aktywnie śledzą to forum.