Van den Berg Roses

Delft

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 37 ocen.

Opinie o Van den Berg Roses

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Van den Berg Roses

Zuzanna

@Łysy piszesz, że weekendy są wolne tylko na początku. Czy więc później pracuje się również w sobotę i niedzielę i są one dodatkowo płatne? Możesz też powiedzieć jak długo trwa taki jednorazowy wyjazd? Wspominasz też, że w przypadku wyjazdu pary, są one rozdzielane i pracują w różnych miejscach i godzinach. Ktoś wcześniej też opisał podobną sytuację. A czy ktoś z Was spotkał się z tym, że te ustalenia rzeczywiście działały i para mogła pracować razem?

Łysy

Jeszcze słowo o tym projekcie na temat pracy dla par i firmowymi rowerami którymi dojeżdża się do pracy ,a więc praca dla par hmmm (śmiech na sali ) oni nie znają pojęcia tych trzech słów szczerze to tylko tyle ma wspólnego z pracą dla par ,iż firma zgadza się żeby pary tam pracowały,to znaczy pracujesz na innych szklarniach do pracy jedziesz na inną godzinę wracasz z pracy o innej godzinie, przez cały dzień nie widzicie się dopiero na domku ok. godz. 20-tej na 7 tygodni jest jeden dzień wspólnego wolnego, reszta wygląda tak że żona ma wolne ty idziesz do pracy i na odwrót, a jeśli twoja " połówka " pracuje na sortowni a ty na szklarni to już generalnie jest totalna separacja , co do sortowni to szczerze wcale nie jest lepiej niż na szklarni musisz uważać co i do kogo mówisz bo same " dobre ciocie" które patrzą by kłodę dać Ci pod nogi, totalna masakra, piszę to tylko po to by przestrzec innych normalnych ludzi którzy nie chcą być traktowani jak ścierwa ,co do firmowych rowerów to wygląda to tak, dostajesz firmowy transport (rower) którym musisz dojechać do pracy kilka kilometrów , często i gęsto te rowery nie nadają się do tego by z nich korzystać totalne ruiny za które wystawi ci biuro fakturę na kwotę od 100 do 200 euro. W momencie kiedy rezygnujesz z pracy owe rowery musisz we własnym zakresie dostarczyć do biura które jest oddalone o kilkanaście kilometrów i nie interesuje ich jak to zrobisz o czym nie raczą cię poinformować w momencie podpisywania z nimi umowy ( filmik roweru który jest firmowy ,na którym nie da się jechać będzie na you tube) szczerze to nie polecam, inaczej szczerze odradzam ten projekt, nie istnieje coś takiego jak nadgodziny czy 130% za soboty lub niedziele. Pozdrawiam normalnych . Szczerze poważnie się zastanówcie nad wyjazdem do Van den Berg Roses - Delf .Pierwszy raz się spotkałem z taką znieczulicą,ignorancją ,chamstwem , a kilka projektów za granicą mam już za sobą .(Weekendy są tylko wolne na początku )

kasia

popieram to wszystko powyzej jest prawdą,ludzie przekarzcie wszystkim link do tej stony niech się anonimowo wypowiedzą,zacznijcie od sortowni whatsapp wrzuccie link do tej strony na ogólny pls.

Łysy

Witam jeśli czytasz to to prawdopodobnie masz wątpliwości co do tego projektu ... i słusznie, szczerze i obiektywnie opisze krótko projekt Berg Roses-Delft ,a więc są cztery szklarnie 4,8,12 i tzw. sfinks na ostatniej pracowałem i szczerze tam względem tych pozostałych jest normalnie lider bo jednego poznałem (Marcin) jest całkiem normalny,ludzkie podejście do tematów ,ludzie są życzliwie nastawieni do siebie godziny nie normowane w zależności od ilości pracy w danym dniu tam względem pozostałych szklarni jest normalnie natomiast w 4,8,12 jest zgroza liderzy wożą sie za boga a dla mnie są ścierami którzy tylko gnoją ludzi robiąc z nich [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] totalny brak szacunku zwłaszcza dla nowo przyjętych,obóz pracy ma na dobranoc przy tej pracy syf totalny syf nie liczy się człowiek tylko normy powiesz co Ci się nie podoba liderowi a on nakłamie Grześkowi ( jest nad liderami) kłamca tylko potrafi sypać piękne słowa bez pokrycia jesteś tam jak konieczne zło które na wstępie trzeba dojechać liderzy to istne lesery którzy uważają się za bogów a są tym co koń nosi pod brzuchem , wszystko co robisz to jest źle wykonane finanse te [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie urywa pracujesz miesiąc a za trzy tygodnie wypłacają ,bądź za 200h zapłacą 4tyś zł. Firma Beestma tam udają że nic nie wiedzą a jak im mówisz jak tu jest to usłyszysz że kłamiesz totalne gów.....no szczerze nie słuchajcie że negatywy piszą Ci co nie chce im się pracować te negatywy które tu są to jest niestety prawda zwyczajne świnie które gnoją ludzi szczerze zastanówcie się czy chcecie być traktowani jak konieczne zło które trzeba zgnoić , przykre że RODAK RODAKA traktuje jak najgorszego wroga a Holendrzy się śmieją tą pracę szczerze odradzam . Pozdrowienie dla normalnych a dla ścier i konfidentów (bo tych tam jest od groma) hwd. Pracowałem trzy tygodnie i powiedziałem dosyć .

skrzyp

Pracowałam w Berg Roses przez miesiąc. Jestem zdecydowanie na nie. W agencji przed wyjazdem do Holandii poinformowano mnie i mojego chłopaka, że praca wygląda zupełnie inaczej niż na miejscu. Mieliśmy pracować razem, tymczasem wylądowaliśmy na innych szklarniach i tym samym kończyliśmy w innych godzinach, a mieliśmy mieć te same. Nadgodziny miały być dodatkowe, a tymczasem praca w tych szklarniach wygląda tak, że nigdy nie wiadomo, o której godzinie się skończy, pracownicy trzymani są według chyba czyjegoś widzimisię, a dowiadują się kiedy koniec, dopiero wtedy kiedy mogą iść do domu. Na szklarni mimo wysokich temperatur, nie można napić się wody. Właściwie wody jako takiej do picia nie można uświadczyć tam nawet na przerwie, chyba, że kranówa. W sumie nie wiadomo czy swoją pracę wykonuje się dobrze czy źle, bo ciągle jest się sprawdzanym, a i tak zawsze coś jest nie tak. Praca ma być wykonywana szybko i dokładnie, a w tym przypadku trochę to nie idzie w parze. Śmieszne jest to odbijanie się na każdą przerwę i z przerwy. Atmosfera jest dziwna, mało kto do kogo się odzywa. Dobrze, że szybko stamtąd odeszliśmy. To nasza pierwsza wizyta w Holandii i dopiero teraz w innej pracy, widzimy, że takie podejście jak w Bergu, nie jest standardem, na szczęście.

Zuzanna

@sfinksczy zdecydowałeś się na zmianę pracy? Rozumiem, że w firmie pracowałeś za pośrednictwem agencji pracy. Czy wszelkie zastrzeżenia do niej zgłaszałeś? Zawsze warto informować pracodawcę o wszelkich nieprawidłowościach.

sfinks
@Zuzanna 06.09.2017 10:06
@sfinksczy zdecydowałeś się na zmianę pracy? Rozumiem, że w firmie pracowałeś za pośrednictwem agencji pracy. Czy wszelkie zast...

nie zgłaszałem swoich zastrzeżeń gdyż z uwagi na to iż byłem tam krótko to pewnie nikt nawet nie raczył by tego wysłuchać a po co produkować się na darmo co do beestmy nie mam zastrzeżeń bo to oni mnie tam skierowali ale gdyby mi na miejscu powiedzieli do jakiej firmy jadę zapoznał bym sie z opiniami na temat pracodawcy i warunków a tak dowiedziałem się na miejscu że będę pracował dla berga,trudno dałem sobie radę ale więcej dla berga pracować nie zamierzam,to sami pracownicy robią sobie taką atmosferę nowi sezonowi sa dla nich jak śmieci,najgorsze w tym wszystkim jest to że koordynatorzy mają świadomość tego co się dzieje i nie reagują,na team liderów biorą osoby które nadają się tylko do wypasania bydła a nie do współpracy z ludźmi tam też trzeba byc człowiekiem więcej emapatii a nie tylko bat w rękę w postaci telefonu do koordynatora bo wiedzą że ludzie przyjeżdżają po to aby zarobić niekiedy są w sytuacji bez wyjścia,więc komu taki koordynator uwierzy mi nowemu pracownikowi czy team liderowi? dlatego napisałem tu kto ma głowe na karku sam wyrobi sobie zdanie,ja przestrzegam tylko przed czynnikiem ludzkim bo sama praca choć ciężka z uwagi na normy i upał nie jest zła ale człowiek człowiekowi wilkiem.

sfinks

Totalny syf i odradzam każdemu kto chce tam pracować,zero szacunku dla ludzi zwłaszcza nowych pracuję tu jeszcze ale chcę tylko zarobić tyle żeby nie było wstydu wracać do Polski z podkulonym ogonem,głupio przed rodziną i znajomymi wyjechałem tam poprzez bestmę ale gdyby mi w kraju powiedzieli jak wygląda praca na miejscu to w życiu bym się nie zdecydował.Ale albo oni sami nie znają realiów albo każą im kit ludziom wciskać,jedyne co mają fajne to zakwaterowanie i cieszę się że trafiłem z ludźmi którzy tak jak ja dopiero co przyjechali przynajmniej nie mają tak zrytych głów jak ci co tu dłużej pracują,jestem tu miesiąc i jeszcze tylko do końca wakacji i zmiatam stąd jak sie da jak najszybciej,te pochwalne komentarze to piszą sami pracownicy administracji a nie pracownicy szklarni co do moobingu to też jest prawda bo widziałem to na własne oczy ale nikt głośno nie mówi bo to grozi wywaleniem z pracy koordynatorzy dobrze wiedzą o tym ale nic nie robią team liderzy polacy tylko patrzą jak kogoś podkablować wstyd za takich rodaków.Jeśli ktoś ma rozum to będzie wiedział o czym piszę,miałem być na 1,6 m-cy a wracam po trzech,wolę jednak dalej kostkę układać niż patrzeć na ten cyrk.

Zuzanna

@stefanco rozumiesz mówiąc, że w firmie panuje mobbing? Kodeks pracy definiuje go jako "działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników." Czy właśnie takie sytuacje miały miejsce? Firma ma obowiązek im przeciwdziałać. Czy próbowałeś to zgłaszać?

Pracownik v.d.berg

Nawiązując jeszcze do swojej poprzedniej wypowiedzi powiem tak: w besstmie nikt nic nie mówił na temat świąt że nie możemy pojechać do pl. Nikt też nie wspominał o pracy w niedzielę a tak jest,pracuje się tu 7 dni w tygodniu a nie 6 jak było mówione w besstmie, jestem jeszcze na miejscu więc moja wypowiedź jest jak najbardziej aktualna,a żeby komuś uświadomić warunki jakie panują to opiszę to tak w czasie przerwy o godzinie 15 poszedłem jeszcze do toalety no nie udało mi się z niej wyjść równo z końcem przerwy więc na szklarnie spóźniłem się o 1 minutę zaczepił mnie team leader marcin i pyta czy wiem ile trwa przerwa więc zapytałem go w czym ma problem to tylko minuta i nie mogłem wcześniej wyjść a on na to że powinienem go przeprosić i powiedzieć że to się więcej nie powtórzy,Hahaha więc dostał ripostę od białego człowieka aż poszło w pięty i na tym moja praca się zakończyła, poszedłem domu teraz szukam już nowej Jeżeli ktoś lubi być traktowany jak śmieć to ta firma jest dla niego,ja jestem pracownikiem a nie niewolnikiem,i komentarze negatywne potwierdzam

Zuzanna

Pracujesz w Van den Berg Roses? Chętnie dowiemy się na jakie warunki mogą liczyć obecnie pracownicy firmy.

hgg

?

Kamas

Ogólnie to nie mogę się zgodzić z tym co mówisz @bezimienna, prawdopodobnie wcale tam nie byłaś, bo inaczej wypisałabyś cokolwiek sensownego, a nie tylko taką ogólną opinię o niczym, tak mi się przynajmniej wydaje

Bezimienna

DNO!!! Nikomu nie polecam,zal mi Polaków którzy marnują tam swoją młodość....

Michał

róże u van den berga to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] niewolniczej pracy dla Polaków za 4,5€/h. jeśli kochacie pracę w święta, wywalanie na zbity pysk za byle co, wywalenie z roboty bo kierowca nie wyrobił się z dowozem was na odpowiednią godzinę więcej niż 2 razy lub pracę po 280-300h miesięcznie w saunie, to będziecie tam jak w raju. nadmienię tylko, że praca polskich koordynatorów i ich wzajemna współpraca to kpina. każdy mówi i robi co innego. pan Grzegorz zapewnia, że w stawce 9,5€ brutto/os. na 3 miesięcznej umowie holenderskiej wliczony jest pokój. potem 2 lata na polskiej za 6,4€ netto na czysto po odliczeniu pokoju. po przyjeździe okazuje się, że od tej pierwszej odliczają jeszcze 95€/tygodniowo za spanie i ubezpieczenie oraz biorą 200€ kaucji za rower. wypłaty obiecuje tygodniowe... okazało się, że co miesiąc. praca miała być 45-50h tygodniowo, a w rzeczywistości 70-80 z przerwą często po 6h między kolejnymi zmianami. po przyjeździe czekaliśmy 8h (czekalibyśmy pewnie dłużej) nie mając gdzie się podziać, bo pokój w domku, gdzie mieliśmy mieszkać, był zajęty. domek dosłownie 2m od terenu magazynów, gdzie stacjonują i non stop jeżdżą tiry. adres można sprawdzić sobie na google, wpisując Pijnacker, Boezemweg 16a (to ten domek po lewej). Polacy poczęstowali nas kawą i herbatą, mówiąc iż ten bajzel organizacyjny w tej agencji to standard. w końcu ulitowali się nad nami i zawieźli nas do innych Polaków, gdzie mogliśmy się przespać i wykąpać. ludzie fajni, dzięki nim nie poczuliśmy się totalnie zgnojeni. zdegustowani olaliśmy dalszą współpracę z tymi ludźmi i pojechaliśmy do innej pracy. pracy, a nie obozu pracy, gdzie pracuje się w saunie (zgoda na wyjście w celu uzupełnienia płynów jest łaską) po 14-16h dziennie, bez odpowiedniej odzieży ochronnej. gdzie trzeba samemu załatwiać sobie ochraniacze na ramiona, bo inaczej będzie się wyglądało jak po ostrym seksie z drutem kolczastym. wiem już, dlaczego nie każą brać polakom pieniędzy na podróż... po to, by nie mogli się wycofać i pojechać gdzieś indziej. omijajcie szerokim łukiem ten syf. pierwsze święta BN dla nowych pracowników obowiązkowo spędzane są w pracy. pokoje to syf, kiła i mogiła. nam trafił się obok bazy tirów, więc cisza i spokój by odpocząć można włożyć między bajki.

anonim

(usunięte przez administratora)

róża

dostałam propozycje pracy w firmie van den berg roses, ale po przeczytaniu opinii wszystkiej,o tej firmie, a w szczególności w/w ,to mnie ciarki niezłe przeszły,obozu pracy mi nie potrzeba!!! nie praca mnie przeraziła ,[pracuje w akordzie na przetwórni w Polsce] ale to co dzieje sie między ludzmi.Wole użerać sie z polakami w Polsce niż za granicą!!!! Pozdrawiam NIGDZIE NIE JADE

Pracownik

Pracowałem w tej firmie przez kilka lat wiec znam ja bardo dobrze i wiele mogę o niej powiedzieć. A by się tam dostać na pewno nie należny wysyłać nikomu żadnych pieniędzy, to zwykle oszustwo, należny wysłać cv do polskiej agencji pracy beetsma, która zajmuje się rekrutacja ludzi do tej firmy lub wysłać cv bezpośrednio do firmy do Grzegorza i cierpliwie czekać. jeżeli chodzi o zarobki to na początek jest 6,20 euro na godzinę co pól roku jest 20 centów podwyżki te pieniądze są już na czysto może i niema szalu ale praca jest legalna z umowa na na rok lub dwa z ubezpieczeniem zdrowotnym, firma zapewnia również mieszkanie choć te mieszkania popozostawiają wiele do życzenia jeżeli chodzi warunki. Jako początkujący pracownik trzeba liczyć na szczęście aby dostać się do fajnego domku w którym zazwyczaj mieszkają tak od sześciu do szesnastu osób oczywiście gdzie w jednym pokoju mieszka po kilka osób jedynie pary małżeńskie maja osobny pokój.Jeżeli chodzi o prace to polega ona na wycinaniu,pielęgnacji i sortowaniu kwiatów które rosną na plantach na wysokości pasa tak ze nie trzeba się pochylać ale za to jest wymagane bardzo szybkie tempo pracy na wszystko są normy, oczekują od pracowników perfekcyjnej szybkości i dokładności przy czym nie możemy uszkodzić w żaden sposób kwiatu nie można zostawić żadnej końcówki po wycięciu itd. Problem w tym ze niema i nigdy nie będzie czegoś takiego jak szybko dobrze i dokładnie dlatego ta praca może i sama w sobie nie była by taka zła ale to chore dążenie do jeszcze szybszego tępa i polskich tim liderów sprawia ze odechciewa się jej po kilku dniach. Polscy tim liderzy to totalny syf to jedno słowo jakim można ich określić, maja 50 cetów więcej na godzinę i ich zadaniem jest pilnować i kontrolować innych pracowników i robią to jak najlepiej umieją cały ich dzień pracy to chodzenie w kulko za pracownikami aby ich kontrolować, narzucając tempo,znaleźć końcówkę lub złamany kwiat po czym pójść zakapować to holenderskiemu tim liderowi po to aby wysłać pracownika na 2 dni do domu,jest to rodzaj kary 2 dni bez pracy czyli mniej godzin i kasy.Na białuch na czwórce tim liderem jest Piotr Pawłowski miałem okazje z nim pracować i na niego złego słowa nie mogę powiedzieć owszem jak wszyscy bardzo wymaga ale nie jest tam tylko po to aby utrudniać życie pracownikom jak inni to robią tylko jak i trzeba to jeszcze pomoże. Jeżeli Chodzi o kierownictwo o holendrów to oprócz Sandera i Eryka ci pozostali są ok bo Sander i Eryk to ludzie których należy omijać szerokim łukiem, holenderscy faszyści, traktują polaków jak świnie, portafja wejść po cichu na szklarnie schować się i z ukrycia obserwować ludzi przez godzinę czy dwie z nadzieja na jakieś potkniecie kogoś aby wysłać na 2 dni lub zwolnic.Nie maja żadnego szacunku do pracownika.Dla nich jesteś polskim robolem którego w każdej chwili można wymienić na innego.Ale największym problemem w tej pracy są inni polscy, wiele w życiu już przeżyłem ale z takim chamstwem jak tam ze strony innych pracowników,polaków,się nie spotkałem nigdzie. Jest niesamowita rywalizacja choć do dziś nie wiem o co, jest zazdrość, ludzie zachowują się tak jakby ta szklarnia była ich własnością, potrafią kontrolować innych tylko po to ab mieć temat do rozmów na przerwie lub później na domku o tym jak kto ciął kto zostawił końcówki, kto nie ma normy itd. Zazwyczaj są to ludzie którzy pracują tam najdłużej to im tak odbija i myślą sobie ze maja coś do powiedzenia, niektórzy z nich to chodzące legendy np. pracuje tam nie jaka królowa Irmina znana z tego ze względu na znajomości nie robi tam wiele ale za to perfidnie psuje atmosferę wokół siebie. Na Sfinksie pracował tez nie Jaki Piotr Lament który chodził i opowiadał ze jest przyjacielem Sandera, pomimo ze był zwykłym pracownikiem opowiadał ze będzie zwalniał ludzi jak się okazało facet był chory psychicznie do tego był stałym bywalcem cofi szpików co potęgowało jego urojenia a co za tym idzie był tez agresywny, znajomi opowiadali ze ciężko było zjeść kanapkę na przerwie bo przysłuchiwał się rozmowa aby potem mieć temat na resztę dnia na cale szczęście wyleciał za ściemnianie. Oczywiście nie wszyscy to idioci bo poznałem tam też fantastycznych ludzi z którymi do tej pory otrzymuje kontakt. Tak na 10 0sób 4 to ludzie którzy psuja atmosferę na szklarni, robiąc syf, robiąc plotki opowiadając niestworzone rzeczy o innych nie służące niczemu ale tacy właśnie są polscy za granica.Pozostaje jeszcze jedna kwestia a mianowicie beetsma zapewnia również pomoc lekarska w razie choroby i teoretycznie wygląda to tak ze w razie takiej potrzeby dzwonisz do koordynatora który umawia cie na wizytę po-czym wysyła samochód z tłumaczem który ma cie zawieść w razie potrzeby przetłumaczyć twoja rozmowę z lekarzem i odwieść z powrotem. A praktycznie to maja cie daleko gdzieś. W ciągu mojego pobytu trzy razy potrzebowałem wizyty lekarskiej, 2 razy czekałem 3 di a raz tydzień leząc chory aż łaskawie ktoś mnie zawiezie. W ogóle nie odbierają telefonów a je

polecam

Pracowałem u Berga w 2009roku w firmie heij, po 2m-cach nabrałem wprawy i nawet przy zwalnianiu tempa wyrabialem normy350-400 róż,nie mam żadnych zastrzeżen do szefów,peter i marek byli ok.

chętny do pracy

a gdzieś mogę w internecie albo w jakiejś placówce świeżutkie informacje na bieżąco o aktualnych rekrutacjach i potrzebach kadrowych w firmie Van den Berg Roses? przydałby mi się nowy dobry pracodawca a sporo dobrych rekomendacji udało mi się zebrac do tej pory o tej firmie. pomoże mi ktoś proszę was?

Kuba :)

Nie jest tak źle jakby się wydawało tylko trzeba pracować a nie siedzieć i oczekiwać że ktoś nam zapłaci. Pracowaałem 4 lata i nie powiem bo czasami bywało ciężko, że aż się odechciewało ale potem przychodził następny dzień i jakoś to było. Co do ludzzi to poprostu wystarczy być fer wobec innych, wiadomo że są tacy którzy zrobią wszytsko żeby tylko wylizać komuś.... Pracowałem tam z każdym i wszędzie i jakoś dałem rade. Pozdro

bimbam

Same negatywne opinie... Rzeczywiście tak tam jest? Nie wiem czy warto spróbować tam pracować czy nie...

ppppppp

Powiem tak pracuje w tej firmie i mogę się wypowiedziec to co ludzie tutaj piszą to jedna wielka bzdura i te negatywne opinie to tylko tych osob ktore przyjechały do Van Den Berg Roses i myslały ze za nierobstwo dostana kase jak pracowały długo to za ciezko im a jak za krotko to znow narzekały ze co to za [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] firma bo zarobic nie mozna. No niestety jak sie ktos decyduje na wyjazd do pracy to trzeba pracowac lenie smierdzace za siedzenie nie płaca poczatki sa zawsze trudne najwazniejsze to zeby złapac wprawe i robic swoje. Mnie sie pracuje tutaj bardzo dobrze najwazniejsze ze płaca ;-) a jak ktos chce zarabiac po 10 tysiecy to trzeba było sie uczyc jak dla kogos 6 tysiecy jest za mało a nie teraz obwiniac wszystkich tylko nie siebie ;-) NARA NIEROBY

obecny pracownik
@Pracownik v.d.berg 25.05.2017 07:22
No to sobie pracuj, pewnie jesteś jeszcze team leaderem to sobie chwalisz pracę a innych wyzywasz od śmierdzących nierobów wida...

Panie Krzysztofie, Pan byl pracownikiem zaledwie przez kilka godzin. A juz zdazyl Pan naruszyc regulamin, poklocic sie z team leaderem i jeszcze zarzucic klamstwa wszystkim dookola, lacznie z oskarzeniami o kradziez portfela... Jesli mial Pan jakies watpliwosci, przed wyjazdem nalezalo moze dowiedziec sie jakie sa zasady, gdzie Pan jedzie i czego moze sie Pan spodziewac. Mozna by wiele wyjasniac, ale widzac Pana opinie uwazam, ze to nie ma sensu. Mam nadzieje, ze szybko Pan znajdzie odpowiednia dla Pana prace, chociaz z takim podejsciem nie wroze Panu kariery w zadnej firmie. Zycze powodzenia.

Były pracownik v.b.berg
@obecny pracownik 25.05.2017 12:53
Panie Krzysztofie, Pan byl pracownikiem zaledwie przez kilka godzin. A juz zdazyl Pan naruszyc regulamin, poklocic sie z team l...

Witamy Pana koordynatora czy ja zarzucam komuś kłamstwo? Nie w besstmie nie było mowy o tym co otrzymaliśmy w regulaminie ale pomijając to,to nich Pan sobie przypomni ile razy prosiliśmy o rowery? Kłamstwo? Kradzieży portfela nikomu nie zarzucałem i nie zarzucam teraz to Pan kłamie powiedziałem że zaginął w ferworze przeprowadzki z jednego domu do drugiego ale się znalazł więc to teraz Pan kłamie. Po przyjeździe na miejsce długo czekaliśmy aż ktoś się po nas zjawi, nie sądzę też że naruszyłem regulamin w rażący sposób chyba że za takie naruszenie uważa Pan korzystanie z toalety w czasie przerwy i minutę po niej o co poszła kłótnia z team liderem,wiadomo że Pan stanie po stronie team lidera więc brak obiektywizmu z Pana strony, jeżeli Pan chce mogę wkleić smsa którego wysłałem Panu zaraz po zdarzeniu a może Pan go tu wklei będzie bardziej obiektywnie,ja mam go do dziś.Nie będę nikogo przepraszał i obiecywał że to się więcej nie powtórzy za to że minutę się spóźniłem,ja nie kłamię opisałem jak było faktycznie,po za tym nie chcę opisywać tego co mówią na szklarni na temat marcina bo byłem świadkiem tego jak jedna dziewczyna płakała i mówiła że ona nie chce na tej szklarni pracować przez Marcina, nie będę pisał jaką dziewczyna bo nie chcę aby ktoś ją szykanował.Niech się Pan poważnie zastanowić nad zmianą team lidera.Życzę powodzenia ja teraz pracuję przy pomidorach i tu jest zupełnie inna atmosfera i praca i też trzeba pracować.Tak że Panie Grzegorzu dużo ludzi w zaciska zęby i pracuje bo im zależy na tym aby zarobić nie ważne czy będą pomiatani czy nie nikt tego głośno nie powie,mi nie zależało bo wiedziałem że damy sobie radę,nawet z naszym wyjazdem był Pan zdziwiony jak powiedziałem że wyjeżdżamy i że nikt po nas nie musi przyjeżdżać,a regulamin wkleję na stronę żeby potencjalni pracownicy wiedzieli na czym stoją a nie dowiadywali się o tym dopiero na miejscu czasem w sytuacji bez wyjścia.Pozdrawiam

berg

NE PRZELEWAJCIE NIKOMU ZADNYCH PIENIEDZY! Firma Berg nie ma zadnego takiego konta w Polsce. raz jeszcze powtarzam, jesli ktos sie chce dostac tam do pracy moze przeslac swoja aplikacje na adres mailowy, ktory mozna znalezc na ich stronie internetowej. Firma nie zatrudnia pracownikow za posrednictwem work4u. w kazdym biurze najchetniej placa minimalna stawke i to chyba zrozumiale? po co maja placic wiecej, jak moga miec pracownikow za stawke podstawowa? zgadzam sie z "Nie polceam!!!" - jesli jedziecie po latwe pieniadze, to na pewno nie tam. poza tym Ty chyba dawno pracowales / pracowalas, bo teraz wiekszosc osob jest zatrudnionych na polskich umowach o prace... jesli chodzi o radzenie sobie w Holandii, coz... w Polsce tez chyba nkt nikogo za raczke nie prowadzi. mam nadzieje, ze kazdy znajdzie wymarzona prace i nie bedziecie musieli tyrac w takiej firmie :P

Nie polecam!!!

Mario Bischini jesli chodzi o zarobki to krucho;/ np. za 43h przepracowane dostajesz okolon 200-240e. Szału nie ma. na wiekowce w kazdej innej firmie dostajesz wiecej.zego dodatkow cli np. wiecej platna niedziela wszystko 100% atmosfera w pracy to tragedia. kazdy chce ci tylko podlozyc noge.ludzie wylatuja po 2-3 dniach. nie daja ci zadnej szansy. nie spodobasz sie koordynatorowi to lecisz. a potem nuie znajda ci pracy bo powiedza ze za krotko masz z nimi umowe. ZOSTAN W DOMU!!!! wszystkie negatywne opinie sa prawdziwe. odradzam... no ale twoj wybor

Mario Bischini

( usunięte przez administratora ) NIE PRZELEWAC ZADYCH PIENIEDZY I NIE WCHODZIC W KONSzAKTY Z WORK4you !!!!!!!!!!!

Mario Bischini

Mowisz o work4u

Nie polecam!!!

BERGSCHWITZ!!!!

Nie polecam!!!

Kategorycznie odradzam wyjazdu do pracy na szklarni z tej firmy w bergu!!!! Ludziska to biuro i ludzie tutaj rzadacy to jedno wielkie nieporozumienie. Przyjezdzasz do holadnii i musisz sobie radzic sam. masz dojechac do pracy bez wzgledu na to czy wogole wiesz gdzie i czy masz czym. Mozesz sobie wypozyczyc rower ,ale to cie kosztuje 180 euro kaucji. liderzy jezdza po tobie jak po ostatnich smieciach,zadnych praw.nie ma nawet u kogo walczyc o swoje prawa!!! ZOSTANCIE W DOMACH CHYBA ZE INTERESUJE WAS PRACA W BERGSTWITZ..

Mario Bischini

Witam Ja juz przelalem kaucje 55zl na to konto i powiem tak ze 17 ma byc niby* ten wyjazd,mieli dzwonic koło 8marca i podac godzine .itp. nie otrzymalem zadnego telefonu wiec napisalem im na meila i dali mi odpowiedz ze beda dzwonic najpóżniej do czwartku.jak cos bede wiedzial.Prosze tez o info od was z Gory Dzieki.

berg

hej Magda, to nieprawda, ze za rekrutacje pobiera sie piniadze. swoja aplikacje mozesz przeslac na oficjalna strone firmy i wtedy ktos do Ciebie sie odezwie.

magda

mam okazje wyjechac tam do pracy ale facet chce aby mu zaplacic 50 zl na polskie konto z dopiskiem Van den Berg Rosesiem . czy ktos wplacal jakas kaucje ????? i czy to prawda ze na tydzien jest okolo 500 euro i mieszka sie w hotelu ????? prosze o odpowiedz bo ja mysle ze to oszust bo zadne biuro nie bierze pieniedzy. zaila dostalam od work4u i temu jest to dla mnie dziwne jezeli nie chce nikt pisac to moj mail ( usunięte przez administratora )

aniołek

berg masakra [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i nic więcej do dodania

ty

Błazenada jak się tego czyta, typowe forum po ok 20 wpisach już nie wiadomo jak to się zaczęło i o co chodzi. Najlepiej otwórzcie swoje firmy i możecie zostać najlepszymi pracodawcami na świecie.

Lucas

nie wiem po co koś ma używać kilku nikow skoro już napisał imie

wxm

Tak dalej ale jest naprawde dobrze ,najważniejsze to zdobyć sie na odwagę i odejść ,

Pracownik v.d.berg
@wxm 10.02.2012 23:23
Tak dalej ale jest naprawde dobrze ,najważniejsze to zdobyć sie na odwagę i odejść ,

Ja się zdobyłem po dwóch dniach pocisnąłem z team leaderem na szklarnie nie jestem niewolnikiem tylko pracownikiem po dwóch dniach zobaczyłem jacy potrafią być polacy za miedzą, team leader marcin z małej litery bo na dużą nie zasługuje to jak kapo w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Nie polecam tam jechać w biurze gadka ładna i gładka a rzeczywistość to co innego

ja2

Czyli dalej Holandia??

gosc

Czy ktoś wie o co tutaj chodzi?

wxm

nie nie pracuję tylko bardzo przesiąkłem tą szklarnia tymi ludzmi i może dlatego tak emocjonalnie do tego podchodze zbyt dużo lat

ja2

Nie pracujesz?? tylko ze Twoje wypowiedzi wskazuja ze dalej tam pracujesz... to jak to jest?? napisz prosze... Myslisz ze mozmy sie polubic??

wxm

ja już tam nie pracuję!!!!!!! i uwierz nie żałuję!!!!! ale możemy się polubić JA2 mam identyczne zdanie na temat tych norm io tym ,że wszyscy w rejkach płaczą a jedna osoba się wychyli powie za reszte co jest tylko kończy się na tym ,że ta osoba zostaje SAMA bo nagle wszyscy są zadowoleni i nikomu nic nie przeszkadza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ja2

To ludzie zabijaja sie o normy, wystarczy spojrzec na sortownie sami sobie zrobiliscie to co jest 2tys na godzine czemu nie wiecej dlaczego nie 2,5tys oczywiscie wtedy mnie nie zwolnia z pracy. Dlaczego nie chcesz sie odezwac smialo mysle ze to moze miec pozytywny wyraz dla fimry a zwlaszca dla pracownikow...kazdy w pojedynke tyle mowi i chce zrobic tylko jakos ludzie nie potrafia sie zabrac w calosc to troche tak jak w szkole zawsze ktos zostnie mimo hasla Uciekamy na wagary....

ktos

Jesteście śmieszni Każy obraża każdego i zarzuca mu że obraża innych :)

wxm

a jeszcze jedno żeby zastąpić Team Liderów należy być ...........a ja nie jestem

wxm

Można racja ,ponieważ dla chcącego nic trudnego ,tylko JA nie chcę!!!!!!!Dopóki ludzie nie zmienią swojegu toku myślenia ,przestaną między sobą rywalizować nic się tam nie zmieni!!!!!!!!!PRZYKRA SPRAWA ALE ZA TO ODPOWIEDZIALNI JESTEŚMY MY SAMI -POLACY

ja2

A wxm?? wlasnie na siebie dlaczego osoby wypowiadajace sie nie potrafia tego zrobic?? przeciez jesli ktos potrafi sie tak dobrze komunikowac dlaczego tego nie ujawni moze zastapi ktoregos lub wszystkich tych polskich team liderow tzw polskich chlopcow mysle ze wtedy bedzie o wiele lepiej w tym (usunięte przez administratora) moze nawet bedzie to zaklad przyjazny dla pracownika. Dlaczego potrafisz wypowiedizec sie tylko tutaj nie w firmie walcz tak jak ktos napisal naprawde mozna!!!

ole

jakimś .........kimś szkoda słów

gosc

kim jest ja2????

wxm

Nie rozumiem osoby ,która podpisuje się jako JA2 ,jeżeli Twoim celem jest tu jedynie obrażanie innych to może spójrz najpierw na siebie!!!!!!!! Łatwo jest jechać na innych(usunięte przez administratora)Twoim zdaniem nie potrafią sie komunikować w obcym języku,myślę że jesteś w błędzie ,ponieważ masa ludzi zna język i to napewno lepiej od NIEDOUCZONYCH TEAM LIDEROW pozdrawiam.

ja

a co nie jest OCZYWISTE?

ja

Van den Berg ma udzialu w Van Koppen Van Ejik dlatego to on decyduje czy osoba ,ktora od niego odchodzi moze podjac prace gdzie indziej.Logiczne jest ,ze nowy pracownik jest mu obojetny ,bo tak naprawde jeszcze nie umie pracowac i taka osoba ma szanse dostac inna prace.Gorzej jest jednak z pracownikami ,ktorzy pracuja dlugo i potrafia wiele rzeczy zrobic ,albo po prostu wiedza zbyt duzo (przynajmniej na temat (usunięte przez administratora)),wtedy w wiekszosci przypadkach taka osoba jest BLOKOWANA ,chociaz ostatnimi czasy przestali to robic,ale co z tego jak i tak NIE MA DLA CIEBIE PRACY

ja2

No i skad zmina nicka???

Zostaw opinię o Van den Berg Roses - Delft

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Van den Berg Roses