Były pracownik25.04.2025 15:05
Były pracownik
Cześć,
czytając poniższe opinie mam przekonanie, że część z nich jest napisana przez osoby, które albo udają kogoś innego, albo mają bardzo krótki staż znajomości z Jakubem- właścicielem obecnej firmy Relon.
Napiszę swoją opinie jako były pracownik, który od dłuższego czasu już nie ma styczności z Jakubem, więc nie będę się odnosiła do kwestii innych oddziałów i ich zawirowań, a do sytuacji, które miały miejsce na moich oczach. W mojej ocenie, nawet jeśli Jakub przyczynił się do zamknięcia któregokolwiek z oddziałów, to był on "pracownikiem" a nie właścicielem, w związku z czym odpowiedzialność byłaby raczej połowiczna ze względu na brak kontroli na tym co robił.
Miałam niestety nieprzyjemność pracować pod kierownictwem Jakuba, który, moim zdaniem, nie wykazał się odpowiednimi cechami potrzebnymi do efektywnego zarządzania zespołem. Niestety okazało się to jasne dopiero po jakimś czasie. Już od początku współpracy, podczas rozmowy kwalifikacyjnej, wprowadzał w błąd, kłamiąc w kwestii wynagrodzenia, co zostało wyjaśnione dopiero po pewnym czasie, gdy pracownicy zaczęli ze sobą rozmawiać na ten temat. Tłumaczył się, że każdy źle zrozumiał jego słowa, co w mojej opinii było działaniem manipulacyjnym w celu przyciągnięcia nowych pracowników.
Kolejnym niepokojącym elementem było to, że większość nowych osób w firmie to byli jego znajomi, kumple i członkowie rodziny, co wzbudzało wrażenie, że kwestia obiektywizmu i uczciwości w procesie rekrutacyjnym była mu obca. Wydaje się, że na pierwszym planie stawiał raczej własne interesy, zamiast kierować się profesjonalizmem i równością szans dla wszystkich pracowników. Poza pracą starał się robić wrażenie "kumpla" a nie przełożonego, jednak wiedzę w zakresie życia prywatnego pracowników wykorzystywał do swoich celów służbowych.
W trakcie pracy okazało się, że Jakub nie posiadał odpowiedniej wiedzy ani kompetencji do pełnienia swojej roli. Począwszy od braku szkoleń wstępnych, przez brak podstawowej wiedzy w zakresie transportu i spedycji, czego efektem było unikanie odpowiedzialności za rozwiązywanie problemów. Zamiast samodzielnie zajmować się kwestiami, które wymagały jego uwagi, zwykle zrzucał je na innych, licząc na to, że ktoś to musi rozwiązać. Za wszelkie porażki obwiniał wszystkich innych, tylko nie siebie.
Gdy zapytałam o możliwości awansu lub jakiegokolwiek rozwoju, odpowiedź była nie tylko arogancka, ale i dyskryminująca. Usłyszałam, że jako kobieta z dziećmi nie mam szans na awans. Takie sytuacje spotkały nie tylko mnie, ale również kilka innych kobiet.
W sytuacjach spornych, kiedy próbowałam przedstawić swoje argumenty, odpowiedź Jakuba była zwykle taka, że jest to polecenie służbowe i nie będzie się wdawał w dyskusje. Jego postawa była całkowicie zamknięta na jakąkolwiek merytoryczną wymianę zdań. W moim przekonaniu wynikało to z braku wiedzy i doświadczenia, a więc i merytorycznych argumentów.
Niestety, jego zachowanie doprowadziło do tego, że wielu wartościowych pracowników opuściło firmę, co w mojej opinii jest wynikiem braku szacunku do ludzi, braku profesjonalizmu i niskiej kultury zarządzania. Co więcej, regularnie pojawiały się polecenia o podbieraniu klientów byłym pracodawcom (w przypadku pracowników doświadczonych), co było nieetyczne. Ogólna zasada w firmie mówiła o tym, że jest zakaz podbierania klientów innym współpracownikom, z czym oczywiście większość pracowników się zgadzała. Jednak największym absurdem było to, że jego brat, Gabriel, notorycznie łamał tę zasadę, a nie ponosił za to żadnych konsekwencji. Takie sytuacje zdarzały się wielokrotnie.
Podsumowując, uważam, że Jakub nie wykazywał się ani profesjonalizmem, ani umiejętnościami zarządzania, co w dłuższym czasie negatywnie wpłynęło na atmosferę w firmie oraz jej wyniki. Manipulowanie ludźmi i zakłamywanie rzeczywistości były dla niego drogą do celu. Jest to człowiek, który idzie po trupach. Jego brak kompetencji, arogancja oraz nieuczciwe praktyki rekrutacyjne, i jak już ktoś napisał w jednej z opinii, ego przewyższające wiedzę, sprawiły, że współpraca z nim była nieprzyjemnym doświadczeniem.