Niestety muszę przyznać - tak jak ktoś napisał wyżej - proces rekrutacji jest niepoważny i bardzo nieprofesjonalny. Nie wiem jak z zarobkami, więc do tego się nie odniosę, ale również dostałam zadanie rekrutacyjne, które wykonałam. Przez ponad 2 tygodnie nie dostałam żadnej informacji zwrotnej (mimo, że miała ona być po kilku dniach). Próbowałam się dobijać - bezskutecznie. W końcu dostałam zdawkową odpowiedź, że moje doświadczenie jest większe niż aktualnie poszukują. Przy aplikacji - wiedzieli jakie jest moje doświadczenie i widzieli moje CV, mimo tego zadzwonili i odbyłam rozmowę telefoniczną, w której również omówiony został zakres stanowiska, oczekiwania obu stron, a także moje doświadczenie. Dla obu stron - wszystko było ok, jasne i obie strony wyraziły chęć dalszych rozmów rekrutacyjnych. Zgodziłam się więc wykonać dalszy etap rekrutacji, do którego mnie zaproszono, czyli zadanie, które miało pokazać moje umiejętności (czy faktycznie to co jest w CV i to o czym mówię przekłada się na rzeczywistość, bo wiadomo, różnie bywa). Po wykonaniu zadania, które było moją własnością intelektualną, i które przekazałam w założeniu zdobycia pracy nastąpiła cisza. Rekruterka - Pani Zuzanna, nie odniosła się nawet do przygotowanego przeze mnie wielogodzinnego i czasochłonnego zadania, tylko "w bardzo ładny sposób" odesłała mnie z kwitkiem. Rozumiem, że firma może zatrudnić kogoś innego - jasne, ale jeśli dotrzymujesz terminów rekrutera i zadania, wysyłasz dość skomplikowane zadanie rekrutacyjne, po czym do jego wykonania nawet nikt się nie odnosi w żaden merytoryczny sposób, a brak nawiązania współpracy to argument z d00py, to uważam, że jest to jawny brak szacunku do kandydatów, oraz wygląda to jak "przywłaszczanie" sobie ofert i kosztorysów producentów i event managerów. Nie mówię, że tak jest i taki był cel, ale w oczach kandydata może tak to wyglądać. Przykre. Polecam podszkolić dział rekrutacji.