Chciałem przeskalować swój dotychczasowy biznes usługowy, bo brakowało mi już rąk do pracy i utknąłem na stałym poziomie zarobków. Trafiłem na materiały Adriana dotyczące sprzedaży wiedzy i budowania systemów, które działają bez stałego udziału właściciela. Kupując szkolenie, sprawdzałem, jakie krążą opinie o Adrianie Kołodzieju, żeby nie wtopić kasy w kolejną czystą teorię z amerykańskich książek. Na szczęście jego wiedza jest mocno osadzona w naszych realiach rynkowych. Pokazał mi, jak zapakować moje doświadczenie w powtarzalny produkt cyfrowy i jak ustawić automatyczną maszynę do pozyskiwania klientów. Nie obiecuję nikomu, że to przyjdzie samo i bez wysiłku, bo wdrożenie tego wszystkiego zajęło mi dwa miesiące ciężkiej pracy wieczorami. Ale efekt jest taki, że w końcu uwolniłem swój czas, a przychody poszły mocno w górę. Jeśli ktoś szuka twardych frameworków biznesowych, a nie pogadanek, to warto sprawdzić jego programy.