Firma Komatz to typowy przykład małej spółki, której właściciel podczas rekrutacji przedstawiał firmę jako przedsiębiorstwo o międzynarodowych ambicjach. Moje doświadczenia z okresu zatrudnienia bardzo szybko zweryfikowały ten obraz. W mojej ocenie podczas rekrutacji rzeczywistość była przedstawiana w zdecydowanie lepszym świetle, niż wyglądało to później w praktyce. Firmie brakowało podstawowych narzędzi, odpowiednich aut dla przedstawicieli handlowych oraz warunków, które pozwalałyby normalnie wykonywać swoją pracę.
Właściciel bardzo mocno kontrolował pracowników. W moim doświadczeniu monitoring i kontrola były stałym elementem pracy, a atmosfera często sprawiała wrażenie braku zaufania do pracowników. Wśród pracowników szukano osób, które przekazywały informacje właścicielowi. Zasady potrafiły zmieniać się z dnia na dzień, a wiele kwestii nie miało jasno określonych procedur. Styl zarządzania odbierałem jako chaotyczny, zmienny i destrukcyjny. Własne zdanie czy sprzeciw wobec decyzji właściciela nie zawsze były dobrze przyjmowane. Wielokrotnie miałem również wrażenie, że sytuacje były interpretowane jednostronnie, bez poznania pełnego obrazu.
W firmie występowała również bardzo duża presja na pracowników. Z mojego doświadczenia wynika, że zdarzały się sytuacje wywierania presji, zastraszania oraz przerzucania odpowiedzialności za problemy na pracowników, również za kwestie wynikające z decyzji lub organizacji pracy po stronie firmy. Pracownik zamiast skupić się na wykonywaniu swoich obowiązków zaczynał zastanawiać się, czy za chwilę nie zostanie obarczony odpowiedzialnością za coś, na co nie miał większego wpływu. Atmosfera była bardzo nerwowa i z czasem stawała się mocno obciążająca. W mojej ocenie niektóre zachowania mogły mieć znamiona mobbingu. Z tego co wiem, pracownicy posiadają również materiały i dowody dotyczące części opisywanych sytuacji.
Mam również poważne zastrzeżenia dotyczące prawidłowości rozliczeń firmy wobec instytucji państwowych, w szczególności w zakresie obowiązków związanych z zatrudnieniem i rozliczeniami pracowników. Osobom, które tam pracowały lub obecnie pracują, radzę samodzielnie zweryfikować, czy wszystkie należności i składki związane z ich zatrudnieniem są prawidłowo wykazywane i odprowadzane. Warto to sprawdzić niezależnie od informacji przekazywanych przez firmę.
Powyższa opinia dotyczy przede wszystkim moich doświadczeń z okresu, kiedy pracowałem w Komatz. Z informacji, które do mnie docierają, wynika, że część opisanych problemów nadal występuje, a według niektórych osób sytuacja miała się nawet pogorszyć. Nie mogę jednak osobiście potwierdzić obecnej sytuacji, dlatego każdy powinien wyciągnąć własne wnioski.
Ogólnie bardzo nie polecam. Jeżeli ktoś zastanawia się nad wysłaniem tam CV, radzę najpierw bardzo dokładnie sprawdzić warunki zatrudnienia i porozmawiać z osobami, które rzeczywiście tam pracowały.
Nie warto podejmować decyzji wyłącznie na podstawie tego, co jest napisane w ogłoszeniach rekrutacyjnych.