Dyrekcja firmy mivest to dorota która była największą władzą w wm eltar. Osobiście pracowałem w eltarze za czasów władzy jej ojca pana walentego i za czasów gdy ona miała władzę . Zwolniła mnie z eltaru tak jak każdego z linii produkcyjnej. Prawda o niej jest taka że nie umiała podjąć żadnych decyzji bez ojca odnośnie analiz płytek pcb , zarządzania i odnośnie partii obwodów drukowanych . Bo nie ma wiedzy z elektroniki a żeby umieć podjąć te decyzje to trzeba mieć wiedzę z elektroniki na poziomie inżyniera. Ona tej wiedzy niema kompletnie nie zna się na elektronice i to decyduje że nie umiała podjąć żadnych decyzji. Każdy z nas wiedział że decyzje podejmował z ukrycia siedząc na emeryturze jej chory na serce ojciec .To on rządził dalej firmą ona była tylko fikcyjną władzą . Ma chore podejście do firmy i do ludzi. Przez nią co niektórzy ludzie z biura chodzą na terapię do psychiatry bo nie wytrzymywali tego psychicznie. Stosuje coś chorego w biurze . Wszystko zaczęło iść na (usunięte przez administratora) firma nie miała swoich zamówień . Nikt nie miał swojej roboty na dziale.Wszyscy musieli pracować na wielu stanowiskach .Przestrzegam przed tą kobietą . Ona miała tylko jeden interes w wm eltar. Zniszczyć firmę doprowadzić do jej upadłości pozbawić ludzi dochodu. Nie wie niczego o deweloperstwie i na pewno nie umie tego prowadzić tak jak eltaru nie umiała prowadzić .Pewnie potrzebuje doradców bo z niczym sobie nie radzi w mivest tak jak z niczym sobie w eltarze nie radziła. Nie podejmujcie dla niej pracy .Jest chora nienormalna .