Nie wiem jak ten sklep ,ale właściciel tego terenu wyjątkowy cham, burak i prostak. pozbawiony wszelakiej empati i zrozumienia. W sobotę popołudniu nieszczęśliwie "złapałem dwie gumy i chciałem tylko do niedzieli rana zostawić samochód na parkingu ( kilkanaście miejsc) to zaczął mnie straszyć lawetą itp. Oczywiście z tymi uszkodzonymi oponami odjechałem na poboczną uliczkę i kiedy przyjechałem w niedziele oczywiście żadnego samochodu na parkingu. nie było ( podobnie jak w sobotę)Ja sobie poradziłem ,ale do tak złych i zepsutych ludzi karma wraca.