Arogancka, wyniosła, nie wychowana, fałszywa. Wygoniła nas rodziców i swoją koleżankę lekarkę podczas jednej z wizyt w IPCZD z pokoju, w którym omawialiśmy stan zdrowia naszego dziecka, tylko dlatego, że nas nie tolerowała. Jej nietolerancja wynika z tego, że byliśmy dociekliwi w sprawie diagnozy i chemioterapii oraz wykazaliśmy asertywność i bohaterstwo podczas wątpliwego leczenia. Oby ją Bóg poskromić raczył.