Trafiliśmy do SKVET z mała 2 miesięczną kotką. Podejscie Pana Jakuba Chełpa-Głowacki było tak okropne i chamskie w stosunku do przerażonych sytuacja dzieci (5 i 7 lat) które mają kotka parę dni i życia poza nią nie widzą, odzywki Pana Jakuba poniżej jego szanownego wykształcenia. Byliśmy tam o bardzo późnej porze, powiedzieli, ze będzie potrzeba kroplówka i wiele innych badań itd a ostatecznie nie było konkretnej informacji co jest dokładnie. Kroplówka trwała ponad dwie godziny, brak zainteresowania i opieki kiedy przyrząd głośno i przeraźliwie "pipkał" , dzieci były przerażone. Po czym skasowali nas 600 zł za ZERO INFORMACJI, ludzie którzy płacił przed nami nawet w połowie nie usłyszałam takiej kwoty. Ale co najlepsze po dwóch dniach pan szanowny Jakub zadzwonił, że zapomniał o do pisaniu usług na ponad 200 zł i czy może dopłacę?
Nie wypominam już, ze byłam z małymi dziećmi i należałoby na to zwrócić uwagę ponieważ to klinika dla zwierząt ale traktowanie tam podlega dyskusji.