Unikać jak ognia!!! Ta przychodnia to dramat. To tragiczne miejsce, które absolutnie nie zasługuje na miano kliniki weterynaryjnej. Pies trafił do nich w środę rano, o własnych siłach, żywy i chodzący. W piątek został wydany w stanie agonalnym i nie zdążył nawet dotrzeć do innej placówki – zmarł w drodze. Przez cały ten czas lekarze nie byli w stanie postawić żadnej konkretnej diagnozy. Leczenie było prowadzone na oślep, jakby testowano przypadkowe rozwiązania, bez spójnego planu i bez realnej troski o pacjenta. Zamiast profesjonalizmu i rzetelności – chaos, niekompetencja i brak odpowiedzialności. Na wyniki badań krwi czekaliśmy dwa dni!!!!Efekt? Zdrowe, chodzące zwierzę zostało w ich rękach doprowadzone do śmierci. To miejsce absolutnie nie daje bezpieczeństwa ani profesjonalizmu. Jeśli ktoś ceni życie swojego zwierzęcia – powinien trzymać się z daleka od tej pseudo „kliniki”.