Firma MDS i firma Bielik to jedno i to samo. Dwóch braci autystycznych, którzy wymagają cudów od ludzi a zatrudniają jedynie studentów na umowę zlecenie. Urlop jak można to nazwać na umowie zlecenie jest i tak nie możliwy albo z łaską jak ktoś chce wolne chociaż za żadne urlopy ani wolne dni nie jest płacone. Za źle zrobione czynności odejmują godziny i nie wypłacają za nie. Wystawiają ogłoszenia atrakcyjne na olx a w gruncie rzeczy przyjmują na produkcję. Wprowadzają akord który będzie przeliczany na godziny i wypłacany jako godzinowka aby ukryć nielegalny akord. Mam nadzieję że PIP się za to weźmie bo jest cyrk na kółkach i na przekrętach. Pracowałam tam chwilę to nie polecam bo tragedia