Firma przed zatrudnieniem pokazuje kandydatowi, ile wyniesie podstawa brutto, jakie dodatki dojdą za wyjazd i jak rozliczy dni wyjazdu oraz powrotu🤔
Pawcio
29.09.2026 14:29
Pracownik
Pracuję jako kierowca i jestem zadowolony ze współpracy. Najważniejszy dla mnie jest dobry kontakt ze spedytorem i tutaj nie mam na co narzekać. Jak coś się dzieje na trasie albo trzeba coś ustalić, zawsze można się dodzwonić i szybko załatwić sprawę. Zlecenia są dobrze przekazywane, wszystko jest w miarę jasno ustalone
Nowy wpis
Ewka
15.10.2026 14:06
Moderator
U Ciebie kontakt ze spedytorem wyglądał dobrze, więc ciekawi mnie druga strona. Jak wyglądały rozliczenia po trasach
Nowy wpis
Mateusz T
15.10.2026 16:38
Były pracownik
Zauważyłem, że ten post pojawił się w podobnym czasie co około 20 opinii na Google. Zastanawiające jest to, że część z nich wydaje się pochodzić od osób związanych prywatnie z Panią kierownik magazynu ( oczywiście to tylko moje domniemania posiadajac tych ludzi w znajomych na socialach)– A.W. Oczywiście każdy ma prawo wyrazić swoją opinię, ale w takiej sytuacji warto zachować pewien dystans i samemu ocenić ich wiarygodność. Szkoda tylko, że trudniej znaleźć równie pozytywne głosy od samych kontrahentów. To właśnie ich doświadczenia ze współpracy wydają mi się najbardziej miarodajne. 😉
Kierowca
24.09.2026 10:18
Były pracownik
Generalnie nie polecam. W razie pytań zapraszam do kontaktu
@: [email protected]
Po około 1,5 roku współpracy z Łukaszem i firmą Taleron zdecydowałem się opisać swoje doświadczenia.
Byłem związany z firmą praktycznie od początku jej działalności. Zajmowałem się między innymi organizacją transportu, kontaktem z klientami, obsługą floty, rekrutacją kierowców oraz bieżącą organizacją pracy. Zależało mi na tej pracy, byłem zaangażowany w rozwój firmy i przez długi czas chciałem kontynuować współpracę.
Pod koniec współpracy pojawiły się wobec mnie zarzuty dotyczące realizacji jednego ze zleceń transportowych. Przedstawiłem swoje wyjaśnienia i dokumenty dotyczące tej sytuacji. Z mojej perspektywy sprawa wynikała między innymi z błędnej interpretacji dokumentu, na którym wskazana była wartość przewożonego towaru, a nie wartość usługi transportowej.
Co istotne, jeszcze kilka dni przed zakończeniem współpracy usłyszałem od Łukasza, że chce nadal ze mną pracować, dobrze ocenia naszą współpracę oraz że otrzymam pieniądze, które miały zostać mi wypłacone.
Do momentu publikacji tej opinii nie otrzymałem wynagrodzenia, które zgodnie z naszymi ustaleniami miało zostać mi wypłacone za ostatnie dwa miesiące współpracy.
Przez około 1,5 miesiąca próbowałem doprowadzić do spotkania, aby spokojnie wyjaśnić sytuację, rozliczyć się i zakończyć temat bez publicznego konfliktu. Ustalane były kolejne terminy rozmowy, jednak ostatecznie do spotkania nie doszło.
Następnie jako powód braku rozliczenia wskazano mi, że miałem przekazywać osobom trzecim informacje dotyczące firmy. Poprosiłem o przedstawienie konkretnych dowodów i informacji, które pozwoliłyby mi odnieść się do tych zarzutów. Do momentu publikacji tej opinii ich nie otrzymałem.
Nie zależy mi na prowadzeniu konfliktu z firmą. Chciałem przede wszystkim otrzymać wynagrodzenie za wykonaną pracę, wyjaśnić sporne kwestie i zakończyć współpracę w normalny sposób.
Na podstawie własnych doświadczeń osobom rozważającym współpracę z Taleron mogę doradzić przede wszystkim, aby wszystkie ustalenia – w szczególności dotyczące wynagrodzenia, terminów płatności, zakresu obowiązków i odpowiedzialności – mieć w formie pisemnej oraz zachowywać całą korespondencję i dokumentację. Niezależnie od tego, czy jesteś kontrahentem, pracownikiem, zleceniobiorcą czy współpracujesz z firmą na innej podstawie, warto od początku jasno ustalić zasady współpracy, sposób rozliczeń oraz odpowiedzialność stron i zadbać o to, aby najważniejsze ustalenia były potwierdzone na piśmie.
Warto również przed rozpoczęciem współpracy zapoznać się z opiniami dostępnymi w Google i na GoWork. Nie oceniam doświadczeń innych osób ani prawdziwości zamieszczonych tam komentarzy. Każdy może przeczytać je samodzielnie i wyciągnąć własne wnioski.
Opisuję wyłącznie swoje doświadczenia i posiadam korespondencję oraz dokumenty dotyczące opisanych sytuacji.
Przez 1,5 roku zależało mi na tej pracy i byłem zaangażowany w rozwój firmy. Tym bardziej żałuję, że współpraca zakończyła się w taki sposób. Mając dzisiaj wiedzę o jej całym przebiegu, nie zdecydowałbym się ponownie na współpracę na takich samych zasadach.
Dziękuję za odpowiedź. Skoro firma zdecydowała się przedstawić swoją wersję publicznie, warto sprostować kilka kwestii.
Twierdzenie, że Prezes Spółki „kilkukrotnie osobiście spotykał się” ze mną w celu wyjaśnienia sprawy, nie odpowiada mojej pamięci ani posiadanej przeze mnie dokumentacji.
W sprawie końcowego rozliczenia spotkaliśmy się osobiście tylko raz. Na tym spotkaniu usłyszałem propozycję: mam oddać laptopa, a po dwóch dniach otrzymam pieniądze. Bez pisemnego potwierdzenia, umowy czy zabezpieczenia takiego rozliczenia. Po wcześniejszych doświadczeniach nie zgodziłem się na taki układ.
Co istotne, później wielokrotnie sam proponowałem rozwiązanie, w którym oddaję laptopa osobiście i jednocześnie otrzymuję końcowe rozliczenie z rąk do rąk. Nie chodziło więc o to, że nie chciałem zwrócić sprzętu. Chciałem uniknąć sytuacji, w której najpierw oddaję laptopa, a następnie pozostaje mi tylko czekać na pieniądze bez żadnego pisemnego potwierdzenia.
Przez kolejne tygodnie próbowałem doprowadzić do porozumienia. Terminy były ustalane, przesuwane i ponownie ustalane, jednak do kolejnego konkretnego spotkania nie doszło.
Druga kwestia to wynagrodzenie.
Firma pisze o wypłacie wynagrodzenia za „faktycznie przepracowane godziny”. Ja wskazuję na pieniądze, które zgodnie z naszymi ustaleniami miałem otrzymać za ostatni okres współpracy. Mam korespondencję, w której Pan Łukasz deklaruje, że pieniądze mi prześle.
Warto też wyjaśnić, jak faktycznie wyglądała moja praca. Transport nie funkcjonuje wyłącznie od 8:00 do 16:00. Pracowałem również dłużej, wieczorami i w weekendy, gdy wymagała tego sytuacja z kierowcami, klientami czy realizowanymi zleceniami. Za ten dodatkowy czas i dyspozycyjność nie otrzymywałem dodatkowych premii ani dodatkowego wynagrodzenia.
Nie przedstawiam tego jako jedynego przedmiotu mojego rozliczenia. Wskazuję to dlatego, że odpowiedź firmy sprowadza zakres mojej pracy do „faktycznie przepracowanych godzin”, podczas gdy w praktyce moja dyspozycyjność obejmowała również czas poza standardowymi godzinami.
Jeżeli chodzi o laptop, wielokrotnie deklarowałem gotowość do jego osobistego przekazania przy jednoczesnym rozliczeniu. Nie widzę podstaw, aby przedstawiać kwestię laptopa jako odpowiedź na sprawę pieniędzy, skoro sam proponowałem rozwiązanie pozwalające zakończyć obie kwestie jednocześnie.
Trzecia sprawa to zarzuty dotyczące mojej pracy i dostępności.
Przez cały okres współpracy nie otrzymałem telefonu służbowego. Korzystałem z własnego telefonu, również do licznych połączeń międzynarodowych z kierowcami, klientami i innymi osobami związanymi z transportem. Koszty tych połączeń ponosiłem sam i nie otrzymywałem z tego tytułu żadnego ekwiwalentu ani zwrotu kosztów.
Przez moje konto WhatsApp przechodziła bieżąca komunikacja z kierowcami, klientami i dotycząca zleceń. Mam historię połączeń, korespondencję, informacje dotyczące zleceń oraz wiadomości od osób, z którymi współpracowałem. Mam również wiadomości od Pana Łukasza, w których pozytywnie wypowiada się o naszej współpracy i mojej pracy.
Co więcej, jeszcze przed zakończeniem współpracy rozważane było powierzenie mi funkcji kierownika transportu. Znałem procesy transportowe, a znaczna część bieżących decyzji przechodziła przeze mnie.
Dlatego nie zgadzam się z przedstawieniem mnie jako osoby niedostępnej czy niewykonującej swoich obowiązków. Nie twierdzę, że przez 1,5 roku każda kwestia przebiegała idealnie. Twierdzę natomiast, że obecna odpowiedź firmy pomija znaczną część rzeczywistego przebiegu naszej współpracy.
Zgodnie z umową miejsce wykonywania pracy nie było określone jako jedno konkretne miejsce. Swoje obowiązki mogłem wykonywać zarówno w domu, jak i w biurze. Sama nieobecność w biurze nie powinna więc być utożsamiana z brakiem wykonywania pracy.
Nie zamierzam publicznie publikować prywatnej korespondencji ani urządzać tutaj procesu. Nie jest mi to potrzebne. Dokumenty, korespondencję, historię połączeń i potwierdzenia dotyczące wykonywanej pracy posiadam.
Firma przedstawiła swoją wersję. Ja przedstawiłem swoją. Podtrzymuję to, co napisałem w opinii.
Taleron Sp. z o.o.
23.09.2026 11:28
Pracownik
Panie Mateuszu nie będziemy jednak prowadzić dalszej dyskusji dotyczącej przebiegu całej współpracy za pośrednictwem GoWork. Każda ze stron ma swoją wersję wydarzeń oraz dokumentację, którą może przedstawić w odpowiednim trybie. Chcemy jedynie sprostować najważniejsze kwestie. Wynagrodzenie zostało rozliczone i przelew został wykonany. Kwestia tego, jak strony interpretują wcześniejsze ustalenia dotyczące rozliczenia, nie zmienia faktu dokonania płatności. Jednocześnie nadal pozostaje kwestia laptopa należącego do Spółki, który po zakończeniu współpracy nie został zwrócony. Wielokrotne deklarowanie gotowości do jego przekazania nie jest równoznaczne z jego faktycznym zwrotem. Do dziś sprzęt pozostaje poza dyspozycją Spółki. Odnosząc się do pozostałych kwestii dotyczących godzin pracy, kontaktu z kierowcami, pracy z domu czy zakresu wykonywanych obowiązków nie zamierzamy publicznie ujawniać korespondencji, historii połączeń ani informacji dotyczących organizacji pracy byłego współpracownika. Nie uważamy, aby GoWork było właściwym miejscem do prowadzenia takiego postępowania. Co istotne, ze strony Spółki były podejmowane próby polubownego rozwiązania sytuacji i zakończenia wszystkich kwestii w sposób spokojny i bez niepotrzebnego konfliktu. Pomimo tego temat jest nadal przedstawiany publicznie w kolejnych miejscach i na kolejnych portalach, co nie prowadzi do rozwiązania spornych kwestii, a jedynie przedłuża publiczną wymianę stanowisk. Podtrzymujemy swoje wcześniejsze stanowisko. Próbowaliśmy zakończyć współpracę i wyjaśnić wzajemne kwestie w bezpośredniej rozmowie, jednak nie udało się osiągnąć porozumienia.
Na tym etapie nie będziemy kontynuować publicznej wymiany stanowisk. Osoby zapoznające się z tą dyskusją mają przedstawione stanowisko obu stron i mogą samodzielnie ocenić sytuację.
Były kierowca
13.07.2026 15:02
Były pracownik
Firma w ciężkim znaczeniu tego słowa banda (usunięte przez administratora)i nic więcej wymyśla (usunięte przez administratora) rzeczy niestworzone od godziny 24:00 do godziny 7:00 rano nie ma możliwości tankowania się nie wypłacalny (usunięte przez administratora)ludzi po prostu to jest brak słów na tą firmę omijać szerokim łukiem
Pracowałem jako kierowca dostawczy w firmie Stor Age / Taleron Sp. z o.o. Firma nie wypłaciła wynagrodzenia za maj 2026 r. (2200 zł). Kwiecień również wypłacono z opóźnieniem i nie w pełnej wysokości. Na magazynie brak apteczki — po urazie ręki musiałem sam kupować leki. Sprawa zgłoszona do Państwowej Inspekcji Pracy w Poznaniu. Nie polecam.
Zostaw merytoryczną opinię o Taleron Sp. z o.o.
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.