Piotr Jackowski to (usunięte przez administratora) który umie pięknie mówić, jaki to nie jest profesjonalny, ale nie ma to nic wspólnego z prawdą. Moja historia rozpoczęła się w grudniu, gdy chciałam zrobić remont łazienki. "Fachowca" znalazłam na fixly, miał dobre opinie, ale do czasu. Aktualnie profil na fixly jest usunięty, ale fixly już ma zgłoszenie na tego delikwenta. Przyjechał, zobaczył jak wygląda łazienka, zrobił kosztorys i przygotował umowę. 23 grudnia przyjechał podpisać umowę i wziąć zaliczkę 5k. Miał przyjechać na początek prac w styczniu w piątek o 10. Gdy o 10:30 nadal go nie było, dzwoniłam, ale włączała się poczta, ja już prawie zawał. To była pierwsza czerwona flaga. Przyjechał o godz 17:30 mówiąc, że miał wypadek i nie mógł zadzwonić (pokazał nam zdjęcia z tego "wypadku", ale nie był na tyle sprytny, by ukryć datę zrobienia zdjęcia luty 2025). Od tej chwili już byłam uważna, partacz po godzinie, podczas której zabezpieczył podłogi, założył kurtynę, powiedział, że nie będzie nam przeszkadzał (nam to nie przeszkadzało oczywiście) i przyjedzie kolejnego dnia już punktualnie o 8:30.
Oczywiście przyjechał spóźniony ok 11, zaczął kuć łazienkę, demontować meble itp. W sobotę skończył pracę ok 16 i miał wysłać spis prac, które trzeba wykonać. Łazienka była po zalaniu, wielokrotnie mówiła, że podejrzewam, że reszta domu też została uszkodzona przez wyciek - dom kanadyjka.
Wysłał listę prac i nie uwzględnił w niej osuszania, odgrzybiania i ozonowania. Chciał wylewkę robić i płytki układać. Nie wierzyłam własnym oczom. Poinformowałam Pana "fachowca", że zrywamy umowę, chłop kompletnie się na tym nie zna i jeszcze więcej szkody by narobił (remont byłoby trzeba od nowa robić, bo ściana kg była mokra). Oczywiście Piotr Jackowski vel partacz nie poczuwał się do swojej winy, uważał, że zerwaliśmy umowę z własnego widzimisie, więc nie odda kasy. Oczywiście chcieliśmy zapłacić za przepracowane godziny: 2500 zł. A w międzyczasie dostał jeszcze 1000 zł na materiały których nie kupił. Tak więc Piotr Jackowski wisi nam 3500 zł i traumę remontową. Aktualnie w domu działa profesjonalna firma, która zdemontowała kolejne płytki, usunęła wełnę i płyty KG. Zrobili też Dopiero później wchodzi prawdziwy fachowiec, który zrobi remont łazienki i części domu. Nikomu nie życzę takiej sytuacji, więc przestrzegam przed tym delikwentem. Nawet budy dla psa bym mu nie zleciła do wykonania. Jeśli Piotr Jackowski to czyta, to niech wie, że klątwa została przeze mnie na niego rzucona, a karma go dopadnie. Prędzej lub później